Nie w tym czasie i nie ta osoba powinna decydować o obecności myśli Jana Pawła II w kanonie lektur szkolnych. Nie wolno traktować papieża Wojtyły instrumentalnie – pisze w „Rzeczpospolitej” o. Maciej Zięba.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek 31 października zapowiedział podczas rozmowy w Polskim Radiu, że do kanonu lektur szkolnych wprowadzi utwory Jana Pawła II. Przeciwko temu pomysłowi protestuje dziś na łamach „Rzeczpospolitej” dominikanin o. Maciej Zięba, znawca nauczania papieża Wojtyły.

„Nie w tym czasie i nie ta osoba powinna decydować o obecności myśli Jana Pawła II w kanonie lektur szkolnych. Pan Przemysław Czarnek, najbardziej kontrowersyjny minister edukacji III RP, znany z paru – trudno to inaczej nazwać – skandalicznych wypowiedzi, które nie przystoją ani chrześcijaninowi, ani profesorowi, nie jest osobą, która powinna administracyjnymi decyzjami promować dziedzictwo św. Jana Pawła II. Minister wcześniej czy później ministrem być przestanie, a jego następcy – jestem o tym przekonany – będą się starali odwołać wszystkie jego decyzje” – pisze zakonnik.

Zdaniem o. Zięby „decyzja ministra podjęta w czasie ogromnych niepokojów społecznych, w których wiodącą rolę odgrywają ludzie młodzi, a często bardzo młodzi, nieuchronnie zaowocuje wśród nich buntem i utożsamieniem dzieła Jana Pawła II z polityczną indoktrynacją. Trudno o gorszą przysługę dla spuścizny tego wielkiego papieża i wielkiego Polaka”.

„Nie wolno traktować postaci św. Jana Pawła II instrumentalnie, wciągając ją w bieżące rozgrywki polityczne i ideologiczne konfrontacje!” – zaznacza dominikanin.

DJ