Kwestię zaniedbań biskupa łowickiego w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich sprawdzi abp Grzegorz Ryś.

Dziennikarze Oko.press, Sebastian Klauziński i Daniel Flis, 27 sierpnia opisali sprawę ks. Piotra S. Duchowny miał przez lata molestować ministrantów, robił to na plebanii i podczas wakacyjnych wyjazdów.

Jak ustalili autorzy tekstu, pierwsze zarzuty wobec duchownego pojawiły się w połowie lat dziewięćdziesiątych. Przełożeni księdza w diecezji łowickiej – najpierw od 1992 r. bp Alojzy Orszulik, a potem, od 2004 r., bp Andrzej Dziuba – wiedzieli o zarzutach wobec podwładnego, a mimo to długo nie wszczynali postępowania kanonicznego, a jedynie przenosili go z parafii do parafii.

28 sierpnia łowicka kuria zamieściła na swojej stronie komunikat, z którego wynika, że sprawa księdza Piotra S. „została przekazana zgodnie z kompetencją do Kongregacji Nauki Wiary”.

Dziś na stronie archidiecezji łódzkiej (diecezja łowicka należy do metropolii łódzkiej) ukazał się komunikat kanclerza kurii, ks. Zbigniewa Tracza. „W następstwie formalnych zgłoszeń Stolica Apostolska, w oparciu o motu proprio Ojca Świętego Franciszka «Vos estis lux mundi» (art. 10 § 1), upoważniła arcybiskupa metropolitę łódzkiego do przeprowadzenia dochodzeń w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań biskupa Andrzeja Dziuby w prowadzeniu spraw o nadużycia seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony niektórych duchownych diecezji łowickiej. Etap diecezjalny dochodzeń został zakończony” – informuje kanclerz.

Trzeba przypomnieć, że 2 września dziennikarze Oko.press oskarżyli abp. Rysia, iż w maju 2019 r. otrzymał skargę na bp. Dziubę, lecz przez rok nie zrobił ze sprawą nic, mimo że powinien niezwłocznie powiadomić o niej Watykan. Metropolita łódzki tłumaczył, że to nie on przez rok zwlekał ze zgłoszeniem sprawy.

Ogłoszona dzisiaj decyzja oznacza, że wstępne ustalenia potwierdziły prawdopodobieństwo poważnych zaniedbań biskupa łowickiego, Kongregacja ds. Biskupów rozpoczęła więc kolejny etap dochodzenia.

DJ