Publikujemy fragmenty dwóch z trzech wierszy Louise Glück, które ukazały się w Polsce w przekładzie Julii Hartwig.

O przyznaniu Literackiej Nagrody Nobla Louise Glück dowiedzieliśmy się dziś wczesnym popołudniem.

Eros

[…]

O zmierzchu deszcz zelżał. Zajęłam się rzeczami
jakie wykonujemy w świetle dziennym, byłam pogodzona,
ale poruszałam się jak lunatyczka.
To wystarczało i nie miałeś z tym już nic wspólnego.
Kilka dni w obcym mieście.
Rozmowa, dotyk dłoni.
A potem zdjęłam obrączkę.

Tego właśnie chciałam: być naga.

Czas

Zawsze było za dużo, potem za mało.
Dzieciństwo, choroba.
Obok łóżka miałam dzwonek –
po drugiej stronie dzwonka była matka.

[…]

Byłam dzieckiem, żyjąc jakby w półśnie.
Byłam chora; otoczona opieką.
I żyłam w świecie ducha,
w świecie szarego deszczu,
zagubionym, zapamiętanym.

I nagle pojawiło się słońce.
Poruszył się czas, choć niewiele go już pozostało.
I to co przeżywane stawało się zapamiętywanym,
a zapamiętywane przeżywanym.

Oba wiersze ukazały się w antologii poetek amerykańskich „Dzikie brzoskwinie”, Wydawnictwo Sic!, 2003, w przekładzie Julii Hartwig