Badane są zarzuty o tuszowanie lub bagatelizowanie przez byłego metropolitę gdańskiego co najmniej czterech przypadków wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych.

Jak poinformował wczoraj portal Oko.press, z polecenia Watykanu toczy się dochodzenie w sprawie zarzutów o tuszowanie przestępstw seksualnych księży archidiecezji gdańskiej przez abp. Leszka Sławoja Głódzia. Specjalna komisja przesłuchuje aktualnie świadków w ramach tzw. postępowania uzupełniającego.

Dochodzenie toczy się na podstawie przepisów motu proprio „Vos estis lux mundi”, ogłoszonego przez papieża Franciszka w maju 2019 roku. Dokument ten ustanowił po raz pierwszy normy dotyczące możliwości zgłaszania i pociągania do odpowiedzialności nie tylko samych sprawców przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich i zależnych, lecz także ich kościelnych przełożonych. Motu proprio definiuje możliwe winy tych ostatnich jako „działania lub zaniechania, mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych”.

Z odpowiedzialności za czyny popełnione w trakcie sprawowania urzędu nie zwalnia status biskupa emeryta. W Polsce trwa już pierwszy proces kanoniczny dotyczący emerytowanego biskupa – chodzi o 82-letniego bp. Tadeusza Rakoczego z diecezji bielsko-żywieckiej. 75-letni abp Sławoj Leszek Głódź przeszedł na emeryturę w sierpniu br. Obecnie tymczasowym administratorem apostolskim archidiecezji gdańskiej jest bp Jacek Jezierski.

Jak dowiaduje się „Więź”, zgodnie z kościelnymi przepisami, dochodzenie weryfikujące zarzuty wobec abp. Głódzia prowadzone jest przez jednego z polskich metropolitów. Wyznaczył on specjalną komisję, bezpośrednio zajmującą się od kilku tygodni zbieraniem informacji, przesłuchiwaniem świadków i analizowaniem materiału. Według dziennikarskich źródeł Oko.press, odbyły się już przesłuchania przynajmniej czterech świadków. W przypadku byłego metropolity gdańskiego badane są zarzuty o tuszowanie lub bagatelizowanie co najmniej czterech zgłoszonych przypadków wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych.

W lutym 2020 r. abp Głódź w specjalnym oświadczeniu stwierdził: „Chcę podkreślić, że nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski”. Zapowiedział wtedy również, że wobec padających pod jego adresem oskarżeń „wystąpi na drogę działań prawnych”, czego jednak nie zrealizował.

Trudne do przewidzenia są ostateczne decyzje Stolicy Apostolskiej w tego typu sprawach. Kościelna praktyka w zakresie rozliczalności biskupów za dawne zaniedbania, prowadzona w oparciu o motu proprio „Vos estis lux mundi”, dopiero się kształtuje. Kary z pewnością zależą przede wszystkim od skali stwierdzonych win. W przypadkach szczególnie drastycznych możliwe jest nawet wydalenie z kapłaństwa (tak się stało z ongiś wielce wpływowym amerykańskim kardynałem Theodorem McCarrickiem).

ZN