Treść wypowiedzi medialnych księdza Alfreda Wierzbickiego zostanie przekazana do oceny Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników – poinformowało Kolegium Rektorskie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ks. Alfred Marek Wierzbicki, wieloletni kierownik Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, był wśród 12 „osób godnych zaufania”, które 21 sierpnia poręczyły za Margot, aktywistkę LGBT, przebywającą w areszcie za uszkodzenie furgonetki Fundacji Pro Prawo do Życia i atak na jej kierowcę.

We wrześniowym wywiadzie dla Onetu ks. Wierzbicki mówił z kolei o stanowisku Konferencji Episkopatu Polski dotyczącym osób LGBT+, że „wygląda jakby było pisane na księżycu, a nie w Polsce, gdzie prześladowani są na tym tle ludzie”. Według etyka, „zamiast powtarzać ciągle, że homoseksualizm jest grzechem, Kościół powinien być bardziej ostrożny”.

Ks. Wierzbicki krytykował stanowisko KEP także w TVN24: „Tam są tak zagmatwane wywody, że niewiele jest jasności” – mówił. Podkreślał, że „Kościół jest jednoznaczny: homoseksualizm jest złem. (…) Zastanawiam się jednak, czy nie powinniśmy zrewidować tego poglądu. (…) Mógłbym zaakceptować związki partnerskie, które dotyczą przecież nie tylko osób homoseksualnych. Czy uderzyłoby to w rodzinę? Uważam, że nie”.

Postawa lubelskiego filozofa spotkała się z krytyką. Nie spodobała się m.in. Fundacji Życie i Rodzina, która zorganizowała w Lublinie pikietę przeciwko duchownemu. Z inicjatywy tej organizacji przez kilka dni po ulicach miasta jeździł mobilny baner z apelem o usunięcie profesora z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 

Listy w obronie duchownego zainicjowały lubelski Klub „Tygodnika Powszechnego” (ten list podpisało m.in. kilkunastu profesorów KUL) oraz środowisko „Znaku”.

Od wypowiedzi ks. Wierzbickiego odciął się rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski. „Opinie wygłaszane przez ks. prof. Alfreda Wierzbickiego przedstawiają wyłącznie jego prywatne poglądy i w żadnym przypadku nie można utożsamiać ich ze stanowiskiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II” – stwierdził. Kilka dni później podczas spotkania w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski ks. prof. Kalinowski zaznaczył jednak, że „katolickość to nie transparenty, nie napisy, nie protesty, tylko dialog na salach uniwersyteckich”.

Teraz głos w sprawie zabrało Kolegium Rektorskie KUL. W jego stanowisku czytamy, że wypowiedzi ks. Wierzbickiego są traktowane przez władze uczelni jako „działania szkodzące misji” KUL. „Z tego względu wypowiedzi księdza doktora habilitowanego Alfreda Wierzbickiego, zatrudnionego na wydziale kościelnym, zostaną przekazane do oceny Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników. Kolegium Rektorskie odcina się od tych słów i apeluje, aby nie traktować ich jako stanowiska uniwersytetu” – czytamy.

Władze uczelni informują, że podstawą skierowania sprawy ks. Wierzbickiego do oceny Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej ds. Pracowników jest Statut KUL, zgodnie z którym: „na wydziałach kościelnych Uniwersytetu mogą być zatrudnione jako nauczyciele akademiccy te osoby, które należą do Kościoła katolickiego i odznaczają się nieskazitelnością życia, czystością doktryny i pilnością w pełnieniu obowiązków. Nauczyciele akademiccy, którzy nauczają spraw dotyczących wiary lub moralności, zobowiązani są do wykonywania swoich zadań w pełnej wspólnocie z Nauczycielskim Urzędem Kościoła” (§47.5).

Przeczytaj także komentarz Katarzyny Jabłońskiej „Miara Ewangelii”

KAI, DJ