W „Mapie polskich różnic” Jarema Piekutowski wykazuje, że najważniejsze osie podziału między Polakami idą nie tylko wzdłuż linii partyjnych.

„Ostatnie lata są czasem zaostrzonej polaryzacji politycznej, ale przy tej okazji ujawniają się także głębsze podziały w społeczeństwie. Powracają diagnozy różnic klasowych, coraz częściej mówi się o różnicach pokoleniowych i różnicy między kobietami i mężczyznami” – czytamy we wstępie do „Mapy polskich różnic” opublikowanej przez Laboratorium „Więzi”.

Analiza ta powstała w ramach projektu Oczyszczalnia 2020. Jej autorem jest Jarema Piekutowski – socjolog, główny ekspert ds. społecznych thinkzine’u „Nowa Konfederacja”, współpracownik Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, członek Zespołu Laboratorium „Więzi”.

Celem analizy eksperta było stworzenie mapy najważniejszych różnic w polskim społeczeństwie oraz wskazanie tych napięć, które są nieoczywiste i słabiej opisane medialnie. „Zamiast tradycyjnych i stereotypowych osi podziałów społecznych (lewica–prawica, PiS-PO) chciałbym zaproponować kilka wzajemnie przenikających się osi podziału w polskim społeczeństwie, wynikających z przeprowadzonej analizy”. Cały dokument jest dostępny do pobrania w formacie PDF ze strony projektu Oczyszczalnia 2020.

Mężczyźni więcej zarabiają, ale częściej popełniają samobójstwa

W pierwszej części opracowania autor analizuje wybrane badania społeczne prowadzone w ostatnich latach w Polsce. Na podstawie zebranych danych opisuje występujące między Polakami różnice w pięciu wymiarach: płciowym, pokoleniowym, ekonomicznym, co do wykształcenia i miejsca zamieszkania.

Socjolog zwraca uwagę, że kobiety są z jednej strony lepiej wykształcone od mężczyzn, a z drugiej gorzej od nich zarabiają. Kobiety są też częściej przekonane o niemożliwości wpływu na politykę, a wyraźnie więcej kobiet nie wierzy we własną zdolność do politycznej partycypacji. Jeśli chodzi o deklarowane wartości, to kobiety częściej niż mężczyźni zwracają uwagę na przestrzeganie ról społecznych, są też społecznie nastawione bardziej równościowo, podczas gdy mężczyźni wolnościowo.

„Porównanie danych świadczy o innym rozumieniu prawicowości u kobiet i mężczyzn – o ile u kobiet związane jest ono przede wszystkim z dążeniem do bezpieczeństwa i kultywowaniem tradycji, o tyle u mężczyzn większe znaczenie zdają się mieć kwestie tożsamościowe. Świadczą o tym odpowiedzi na pytania dotyczące stosunku do grupy osób LGBT. O ile co do wolności życia osób LGBT zgodnie z upodobaniami zgadza się większość kobiet i mężczyzn (53,4 proc. mężczyzn i 55 proc. kobiet jest za taką wolnością), o tyle znacznie mniej mężczyzn wskazuje, że nie byliby zawstydzeni, gdyby bliski członek rodziny okazał się gejem lub lesbijką (42,7 proc. mężczyzn wobec 54,5 proc. kobiet); także większa grupa mężczyzn jest przeciwko adopcji dzieci przez osoby LGBT (77,5 proc. mężczyzn wobec 70,6 proc. kobiet)” – czytamy w „Mapie”.

Mężczyźni i kobiety nie różnią się wyraźnie w ocenie swojego szczęścia i dobrostanu psychicznego. Choć kobiety gorzej oceniają swoje zdrowie i mają wyższe wskaźniki depresji, to mężczyźni znacznie częściej popełniają samobójstwa. Jednocześnie – zgodnie z normami kulturowymi – znacznie więcej kobiet (31 proc.) niż mężczyzn (19 proc.) wstydzi się swojego ciała.

Niezwykle istotną rolę odgrywają na świecie różnice międzypokoleniowe. Jarema Piekutowski tak opisuje ich polską specyfikę: „Polscy odpowiednicy boomerów mieli lepsze szanse ekonomiczne w III RP – w głównej mierze dzięki dużym możliwościom na tworzącym się wolnym rynku pracy we wczesnych latach 90. oraz szansie wykupienia mieszkań komunalnych z dużymi bonifikatami w tym okresie. Kolejne pokolenie, tzw. generacja X (roczniki 1975–1985), po zakończeniu studiów natrafiło na ogromny kryzys na rynku pracy w latach 1999–2005 oraz lawinowy wzrost cen mieszkań. Następne pokolenia (milenialsi, generacja Z) wchodziły na rynek pracy już w lepszej sytuacji, ale i tak nie są one wolne od różnych zagrożeń ekonomicznych”.

Mieszkańcy wsi wykazują większy dobrostan społeczny i fizyczny od mieszkańców największych miast

Jak pokazują badania, wraz z wiekiem wzrasta przekonanie o wartości wykształcenia. W najmłodszej badanej grupie wiekowej 18-24 lata aż 46,3 proc. respondentów uważa, że studia „to strata czasu”. W wymiarze politycznym młodsze pokolenia nieco częściej głosują w wyborach politycznych, są bardziej przekonane o swoim wpływie na politykę i deklarują większe zaufanie do instytucji. Jednocześnie znacznie rzadziej niż starsze grupy społeczne identyfikują się z konkretnymi partiami politycznymi. Rzadziej głosują też na duopol PiS-PO. Osoby przed 35 rokiem życia łączy ze starszymi waga przywiązywana do wartości takich, jak: wolność, równość, pomoc innym ludziom i troska o nich, otrzymywanie szacunku i lojalność wobec bliskich i przyjaciół. Co zaskakujące, najstarsi badani częściej przywiązują wagę do ekologii niż najmłodsi.

Niezwykle wyraźny jest spadek praktyk religijnych w młodszych grupach wiekowych. O ile w grupie wiekowej powyżej 35 roku życia codzienną modlitwę poza nabożeństwami deklaruje 37 proc., to wśród osób poniżej 35 roku życia odsetek ten wynosi 15 proc.. Młodzi deklarują również bardziej liberalne poglądy gospodarcze i obyczajowe.

Wyższe dochody i wykształcenie oznaczają bardziej liberalne poglądy

Różnice dochodowe mocno wpływają na postawy polityczne i społeczne Polaków. Najmniej zarabiający deklarują najniższe zainteresowanie polityką, które połączone jest z przekonaniem o niemożności odegrania w niej aktywnej roli. Osoby o najniższych dochodach z jednej strony darzą polityków największym zaufaniem – choć i tak jest to średnio zaledwie 3,24 w skali dziesięciopunktowej. Jednocześnie najrzadziej ufają one Unii Europejskiej.

Interesujące jest, że osoby o średnich dochodach są najbardziej aktywne obywatelsko i politycznie, choć w demonstracjach ulicznych uczestniczą najczęściej najbogatsi. Partiami politycznymi uboższych Polaków są częściej PiS i PSL, z kolei bogatszych – KO. Także na Lewicę głosują osoby raczej o średnich i wyższych dochodach. Osoby o najniższych dochodach deklarują częściej niż inni m.in., że ważne jest dla nich życie w bezpiecznym środowisku czy kultywowanie tradycji i obyczajów. Osoby o średnich dochodach z kolei cenią sobie bardziej próbowanie nowych, różnych doświadczeń, a także szukanie przygody i ekscytującego życia. Z kolei najbogatsi cenią sobie bardziej niż inni m.in. wolność i podejmowanie własnych decyzji, a także… bogactwo i posiadanie drogich przedmiotów. Wszystkie te grupy łączy jednocześnie m.in. podobna troska o przyrodę, pomoc innym ludziom i lojalność wobec przyjaciół i bliskich.

Im wyższe wykształcenie, tym częściej wychowanie dzieci wiąże się ze stawianiem na dyscyplinę, a nie bezstresowość

Dochody różnicują również poglądy gospodarcze – bogatsi są bardziej liberalni, a także stosunek do imigrantów i osób LGBT, do których najbardziej negatywnie nastawione są osoby o niskich dochodach.

Wiele analogicznych zależności występuje w odniesieniu do poziomu wykształcenia. Im wyższe wykształcenie, tym większa skłonność do głosowania na KO czy Lewicę, z kolei osoby o niższym wykształceniu częściej wybierają PiS. Są także mniej aktywne społecznie i politycznie. Osoby o wykształceniu podstawowym lub gimnazjalnym bardziej niż inni cenią sobie bycie skromnym i nieprzyciąganie uwagi, wykształcenie średnie sprzyja docenianiu życia w bezpiecznym środowisku. Osoby o wykształceniu wyższym cenią sobie bardziej m.in. sukces i uznanie osiągnięć, troskę o przyrodę, zrozumienie różnych ludzi czy wykonywanie poleceń i trzymanie się reguł.

Im wyższe wykształcenie, tym częściej praca jest pasją, a nie koniecznością, wychowanie dzieci wiąże się ze stawianiem na dyscyplinę, a nie bezstresowość. Wyższe wykształcenie sprzyja również bardziej liberalnym poglądom na sprawy seksualne i gospodarcze.

Wielkość miejscowości

Średnie dochody są wyższe w bogatszych miejscowościach – z tej reguły wyłamują się jedynie miejscowości poniżej 20 tys. mieszkańców, których zarabia się więcej niż w miastach pomiędzy 20 tys. a 100 tys. mieszkańców. Analizy Jarosław Flisa wskazują z kolei na polityczne różnice między różnymi ośrodkami: „frekwencja w wyborach samorządowych jest mocno uzależniona od wielkości miejscowości – im mniejsza miejscowość, tym frekwencja jest wyższa. To odwrotna zależność niż w przypadku wyborów parlamentarnych i europejskich”. Im mniejsza miejscowość, tym większy odsetek populacji głosuje na PiS, odwrotna zależność dotyczy KO i Lewicy. Najbardziej wyrównany pod tym względem jest elektorat Konfederacji, która zyskuje poparcie między 6 proc. a 7,5 proc. we wszystkich grupach pod względem wielkości miejscowości zamieszkania.

Interesujące są różnice w deklaracjach i zachowaniach zdrowotnych mieszkańców wsi i miast. W analizie Jaremy Piekutowskiego czytamy: „mieszkańcy wsi wykazują większy dobrostan społeczny i fizyczny od mieszkańców największych miast. Stosunkowo najmniej jest wśród nich palaczy (najwięcej – w miastach od 100 do 200 tys. mieszkańców). Mieszkańcy wsi najrzadziej też wskazują, że piją zbyt dużo alkoholu, choć stosunkowo często sięgają po alkohol w kłopotach (najrzadziej – mieszkańcy największych miast)”.

Nowe osie podziału

Zamiast często powtarzanych, ale raczej powierzchownych tez o tym, że podziały między Polakami idą przede wszystkim wzdłuż linii politycznych (lewica-prawica) lub partyjnych (PiS-PO), Jarema Piekutowski proponuje inne osie podziału. Według eksperta najważniejsze kluczowe osie podziału to: wolność vs bezpieczeństwo (osoby nastawione na ryzyko i sukces oraz osoby nastawione na bezpieczeństwo i troskę ze strony innych i instytucji); liberalizm obyczajowy vs tradycjonalizm (podział na lewicę i prawicę obyczajową); lokalizm vs globalizm (osoby zainteresowane przede wszystkim wspólnotą lokalną czy narodową oraz osoby podejmujące ryzyko, chętne do przekraczania tradycyjnych granic wspólnoty) oraz indywidualizm vs wspólnotowość (nakierowanie na indywidualne osiągnięcia lub na rozwiązania państwa opiekuńczego i kultywowanie tradycji).

W ramach projektu Oczyszczalnia 2020 Laboratorium „Więzi” postawiło sobie za cel zrozumienie aktualnych różnic między Polakami oraz zaproponowanie konkretnych sposobów umacniania spójności społecznej i tworzenia nowej solidarności w naszym społeczeństwie. W tym celu odbyliśmy trzy seminaria z ekspertami – prof. Krystyną Skarżyńską, prof. Mirosławą Marody i prof. Jerzym Hausnerem – którzy analizowali przemiany postaw i wartości Polaków w ostatnich dekadach. Wyniesioną z tych spotkań wiedzę zderzyliśmy z różnymi perspektywami członków Rady Programowej i zleciliśmy ekspertowi przygotowanie „Mapy polskich różnic”. Kolejnym krokiem będzie seminarium w szerszym gronie uczestników, w trakcie którego poszukamy skutecznych sposobów odpowiadania na istniejące podziały między Polakami. Dokonania projektu zaprezentujemy pod koniec tego roku w specjalnym raporcie.

Rozwój projektu Oczyszczalnia 2020 można śledzić na jego stronie