Kto okazuje posłuszeństwo władzy piotrowej, ten zawsze pełni wolę Boga – mówił w niedzielę w sanktuarium Maryjnym w Górce Duchownej przewodniczący episkopatu Polski. Zachęcał pielgrzymów, by wsłuchiwali się w głos papieża Franciszka.

W odpuście Górce Duchownej uczestniczyło kilka tysięcy wiernych. Od XV w. znajduje się tam słynący łaskami obraz Matki Boskiej Pocieszenia.

W nawiązaniu do Ewangelii o prymacie Piotra abp Stanisław Gądecki przekonywał, że „posłuszeństwo Piotrowi naszych czasów, właściwe osobie wierzącej, polega na przylgnięciu do słowa Bożego, przez które Bóg objawia i udziela siebie samego, i poprzez które codziennie odnawia swoje przymierze miłości”.

– Z tego słowa Bożego wytryska życie, które każdego dnia przekazuje się na nowo. Człowiek wierzący – posłuszny papieżowi – szuka od wczesnego rana żywego i trwałego kontaktu ze słowem Bożym, rozważając je i zachowując w swoim sercu jako skarb; czyniąc je rdzeniem każdego czynu i podstawowym kryterium każdego swojego wyboru – mówił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przypomniał słowa św. Augustyna, że „jest wolą Boga, aby okazywało się posłuszeństwo temu, kto stoi na czele wspólnoty”.

Istnieją w Kościele w Polsce środowiska, w których papieża Franciszka się nie uznaje. Arcybiskup Jan Paweł Lenga w liturgii nie wymienia imienia papieża i publicznie twierdzi, że uważa obecnego biskupa Rzymu za uzurpatora i heretyka. „Bergoglio sam się nie utwierdza w wierze i innym tej wiary nie daje, prowadzi świat na manowce” – twierdzi abp Lenga w książkowej rozmowie Stanisława Krajskiego. Dodaje jeszcze, że „Bergoglio głosi nieprawdę, głosi grzech, a nie głosi tradycji, która trwała tyle lat, dwa tysiące lat, wyrzuca ją, traktuje ją, jakby jej nie było. On głosi prawdę tego świata i to jest właśnie prawda diabła” (więcej w artykule Zbigniewa Nosowskiego).

Jeden z księży – których dla „Więzi” pyta Dawid Gospodarek – mówi: „Franciszek chce towarzyszyć osobom z moralno-kościelnie krańcowych miejsc. Nie ma natomiast tyle czułości do prostych katolików, nie dostrzega, że czasem uderza w ich wiarę oraz bardzo ich rani”.

Po swoim głośnym wpisie opublikowanym w sobotę na Twitterze papież był krytykowany np. w niektórych środowiskach narodowych. Co takiego napisał Franciszek? „Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi. Proszę wszystkich o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu”. Wielu komentujących wpis papieża odebrało jego słowa w kontekście polskiego sporu o LGBT.

– Papież nie ma takiej władzy, aby coś wymusić na człowieku wierzącym – mówił wczoraj w Górce Duchownej abp Gądecki. – Jego „siła” polega na przekonywaniu ludzi, aby zrozumieli, że jesteśmy na właściwej drodze i że jesteśmy razem. Słuchając głosu papieża Franciszka jesteśmy zjednoczeni z Piotrem naszych czasów, ale także z jego następcą, którego imienia jeszcze nie znamy.

Podczas uroczystości patronalnych ku czci Matki Bożej Pocieszenia metropolita poznański wprowadził do sanktuarium relikwie św. Jana Pawła II. W homilii, nawiązując do postaci Szebny i Eliakima z Księgi Izajasza, apelował także o uczciwe zarządzanie mieniem publicznym i o przylgnięcie do Maryi.

KAI, JH