Biskup senior diecezji bielsko-żywieckiej Tadeusz Rakoczy miał zignorować zgłoszenie molestowania ministranta. W efekcie ksiądz pedofil wykorzystał kolejną osobę – informuje dziś „Gazeta Wyborcza”.

Watykan zlecił dochodzenie w sprawie zaniedbań, których kilkanaście lat temu miał się dopuścić bp Tadeusz Rakoczy, dziś 82-letni senior diecezji bielsko-żywieckiej. Dowiadujemy się o tym z tekstu Piotra Żytnickiego w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”

Bp Rakoczy kierował diecezją w latach 1992-2013. Do kurii za jego rządów zgłosił się były ministrant molestowany w dzieciństwie przez księdza pedofila. Opowiedział swoją historię, prosił o ukaranie sprawcy.

Jak czytamy w „Wyborczej”, biskup spotkał się z nim dwa razy, a mężczyzna ma na to świadków. O molestowaniu poinformował też na piśmie. Ale biskup – jak twierdzą informatorzy „Wyborczej” – „nic z tą wiedzą nie zrobił. Miało to dramatyczne konsekwencje, bo ksiądz pedofil wykorzystał potem kolejnego chłopca. Zareagował dopiero następca Rakoczego bp Roman Pindel, który wszczął postępowanie w sprawie księdza pedofila”.

Żytnicki ustalił, że wspomniany były ministrant wysłał za pośrednictwem nuncjatury apostolskiej w Polsce zawiadomienie do Watykanu w sprawie niedopełnienia obowiązków przez bp. Rakoczego. Dochodzenie w tej sprawie Watykan zlecił metropolicie krakowskiemu abp. Markowi Jędraszewskiemu. Niedawno wysłannik metropolity przesłuchał skrzywdzonego.

Kościelni hierarchowie od 2001 r. mają obowiązek zgłaszania do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary każdego przypadku nadużyć seksualnych, od 2017 roku – zgłaszania Prokuraturze Krajowej w Polsce.

To nie pierwsze zawiadomienie wysłane do Watykanu o zaniedbaniach polskich biskupów. W wyniku dziennikarskiego śledztwa Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika „Więź”, złożył zawiadomienie dotyczące dwóch biskupów diecezji kaliskiej – Stanisława Napierały i Edwarda Janiaka. 2 lipca otrzymał na nie odpowiedź od abp. Stanisława Gądeckiego, nadzorującego sprawę bp. Janiaka z upoważnienia Watykanu; metropolita poznański poinformował, że nadał sprawie urzędowy bieg – oznacza to, że przekazał zawiadomienie Nosowskiego do organów watykańskich, a stamtąd przyjdą, najpóźniej w ciągu 30 dni, instrukcje dotyczące dalszego postępowania.

O własnym zgłoszeniu w sprawie bp. Napierały poinformowali dziennikarze Onetu 5 lipca.

Kolejnym polskim biskupem, którym może zająć się Watykan, jest Henryk Tomasik z Radomia. Zawiadomienie o jego zaniedbaniach złożył dziennikarz Tomasz Krzyżak opisujący na łamach „Rzeczpospolitej” brak realnych działania biskupa w sprawie podległego mu księdza oskarżonego o pedofilię.

DJ

Zranieni w Kościele