Kościół katolicki nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów – pisze w wydanym dziś komunikacie ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Dziś rano opublikowaliśmy specjalny list, który został rozesłany polskim misjonarzom za pośrednictwem Komisji KEP ds. Misji od Jana Dziedziczaka, posła PiS i pełnomocnika rządu do spraw Polonii i Polaków za granicą.

Minister zachęca misjonarzy do udziału w wyborach prezydenckich 28 czerwca. Polityk partii rządzącej stwierdza, że w tym roku wszyscy Polacy stoją przed „wyborem cywilizacyjnym”: „Tu i teraz decydujemy o przyszłym kształcie Ojczyzny w wymiarze politycznym, ekonomicznym, społecznym ale również czy i na ile zachowamy kulturowe i duchowe dziedzictwo minionych pokoleń, również to pozostawione nam przez wielkiego Papieża Polaka, Św. Jana Pawła II” – pisze Dziedziczak (nie poprawiamy pisowni w cytowanym liście).

Po południu komunikat wydał ks. Paweł Rytel-Adrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. „Sekretariat KEP nie przesyłał listu do misjonarzy, o którym donoszą media. Informację tę przyjmujemy z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem” – czytamy.

Jak dodaje ks. Rytel-Adrianik, „przesłanie listu do misjonarzy przez pracowników z Komisji ds. Misji [episkopatu], którzy zajmują się korespondencją z misjonarzami, było działaniem nieuzgodnionym i niekonsultowanym z Sekretariatem KEP i z żadnym z biskupów. Przesłanie listu było niestosowne i nie powinno mieć miejsca”.

„Kościół katolicki – wyjaśnia rzecznik episkopatu – nie angażuje się w kampanię wyborczą, nie udziela też poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, gdyż nie jest to jego rolą. Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii każdemu człowiekowi, niezależnie od poglądów politycznych”.

DJ