Obecna sytuacja przełamała w nauczycielach opór przed nowymi technologiami – mówi ks. Damian Wyżkiewicz wyróżniony w konkursie Nauczyciel Roku 2019.

Dawid Gospodarek (KAI): Pandemia koronawirusa spowodowała zamknięcie szkół, jednak nauczanie trwa nadal, mimo że uczniowie siedzą w domach. Czy jako nauczyciela zaskoczyło Cię wprowadzenie zdalnego nauczania w szkole, miałeś problem żeby odnaleźć się w tej sytuacji?

Ks. Damian Wyżkiewicz CM: Co roku ze wszystkimi klasami jestem w kontakcie na grupach klasowych na Messengerze, więc aż tak bardzo ta sytuacja mnie nie zaskoczyła. Przez pierwszy tydzień przede wszystkim dokładnie informowałem uczniów, co się dzieje w szkole i na świecie. Uspokajałem ich, ale też nawoływałem do odpowiedzialnych zachowań i do modlitwy.

Jak wyglądają teraz prowadzone przez Ciebie lekcje religii?

– Codziennie z każdą klasą według szkolnego planu mam 15 minut lekcji na żywo na platformie edukacyjnej Teams. Uczniowie są bardzo chętni do uczestniczenia w tych zajęciach. Potrafią nawet wstać na 8.00 i włączyć komputer. Pierwsze 10 minut to moja prezentacja tematu, a kolejne 5 minut to pytania i odpowiedzi. Z racji tego, że w tym roku uczniowie nie uczestniczyli w żadnych rekolekcjach, zadałem im zadanie domowe. Mieli wysłać mi link do rekolekcji internetowych, które najbardziej ich zaciekawiły. Byłem w szoku, że wszystkie klasy, a uczę 23, czyli dosłownie wszystkie, wysłały mi linki. Co ciekawe, były bardzo różne propozycje. Dostałem też komentarze, że jakiś kaznodzieja zrobił na nich ogromne wrażenie. Do końca roku mają jeszcze zrobić w grupach prezentację PowerPoint dotyczącą nauczania papieży w XX i XXI wieku. Zawsze taki projekt robię w pierwszych klasach liceum.

Jak oceniasz przygotowanie wydziałów katechetycznych do takiej sytuacji, ich reakcję, ofertę dla katechetów?

– Mój wydział warszawski oceniam pozytywnie. Pojawił się komunikat w sprawie Komunii Świętej i bierzmowania. Zachęca się rodziców, aby formę przygotowania do sakramentów omówić z proboszczem i katechetą. Może to być zdalne nauczanie albo nauczanie domowe. Ważne jest to, aby dzieci i młodzież przeżywały spokojnie i w pełni świadomie te sakramenty, ale żeby tak było, to musi zagrożenie epidemiczne minąć.

Jak sobie z tym wszystkim radzą uczniowie?

– Na początku był pewien niepokój. Młodzież sygnalizowała, że mają za dużo zadań i trzeba szybko skoordynować działania. I faktycznie, nasza dyrekcja stanęła na wysokości zadania. Zanim jeszcze pojawiło się rozporządzenie ministra o organizacji zdalnego nauczania, wszyscy nauczyciele i uczniowie mieli już kody dostępu do jednej platformy edukacyjnej. Teraz każdy nauczyciel jest w kontakcie z uczniami albo poprzez lekcję on-line, albo przez przesyłanie gotowych materiałów do nauki. Co tydzień wysyłamy raporty, jakie formy zajęć przeprowadziliśmy z uczniami. Jestem bardzo dumny z mojej szkoły, że udało się w pełni przejść na zdalne nauczanie.

Czy to czego doświadczamy wpłynie na nauczanie i szkołę w przyszłości?

– Mam nadzieję, że tak. Przede wszystkim już został złamany pewien opór przed nowymi technologiami. Wydawały się zbędne. Jeszcze parę tygodni temu nikt nawet nie słyszał o platformie Teams czy innych, a dziś szkoły i uczelnie wykorzystują wszystkie ich możliwości. To na pewno jest duży krok w przyszłość.

Ks. Damian Wyżkiewicz CM – filozof i teolog, należy do Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, współpracownik „Więzi”, doktorant w PAN, pracuje w warszawskiej parafii Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Katechetą jest od 2012 r., obecnie uczy w Zespole Szkół nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie. Został wyróżniony w konkursie Nauczyciel Roku 2019 zorganizowanym przez „Głos Nauczycielski” i Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Wesprzyj zbiórkę na wydanie książki „Ostatni dzwonek” ks. Damiana Wyżkiewicza i Dawida Gospodarka