Poszło o zakaz wydany abp. Lendze.

Biskup Jan Paweł Lenga, hierarcha oskarżający papieża Franciszka o herezję, otrzymał w czwartek od biskupa włocławskiego Wiesława Meringa zakaz głoszenia kazań, publicznego przewodniczenia liturgii i wypowiedzi w mediach.

Sprawę komentował w internetowej telewizji w Realu24 ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego zdaniem zgorszeniem dla Kościoła jest bp Mering, a nie Lenga. Zarzucił mu, że – według akt IPN – był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. – Dopóki Kościół nie oczyści się, będziemy mieli takie sytuację – powiedział.

Krakowski duchowny umieścił zapis programu na swoim blogu z dopiskiem: „Zakaz wydał bp Mering – TW «Lucjan» i uwikłany w homo-lobby. «Lawendowa» kuria to właśnie diecezja włocławska [o tym, że taka kuria w Polsce istnieje wspominał między innymi w wywiadzie rzece „Chodzi mi tylko o prawdę” Tomasza Terlikowskiego – przyp. red.]. Mówiłem o tym w 2012 r kard. S. Dziwiszowi,  ale nic z tym nie zrobił. Złe owoce braku lustracji. Tylko interwencja Watykanu może coś zmienić”.

Bp Mering zareagował w liście otwartym opublikowanym wczoraj na stronie kurii włocławskiej. Zwracając się do duchownego, napisał, że ten jest „znany z wypowiedzi stonowanych, obiektywnych i próbujących wyważać argumenty”. „Czy ta wypowiedź też jest taka? Głęboko podziwiam Księdza przenikliwość i pewność siebie w ocenie sytuacji diecezji włocławskiej, mimo wszystko dość odległej od Krakowa” – napisał.

Wyjaśnił, że w sprawie abp Lengi działał „na mocy Kodeksu Prawa Kanonicznego, który czyni biskupa diecezjalnego strażnikiem Eucharystii”. „Nie mogę tolerować sytuacji, w której Ks. Arcybiskup pomija imię Ojca Świętego w Kanonie Mszy Świętej – muszę na to zareagować” – zaznaczył i przypomniał, że ostateczne decyzje w tej sprawie podejmie Stolica Apostolska.

Podziękował też księdzu za – jak sam to określił – „odgrzanie starych kotletów”. „Jak mówił jeden z moich Mistrzów uniwersyteckich, o. Albert Krąpiec: «Ja gardzę taką opinią» i na tym kończę mój komentarz” – napisał. „Wypowiadając się o męczeńskiej diecezji włocławskiej, mówi Ksiądz o sprawie i środowisku, którego zupełnie nie zna, albo zna z nieżyczliwych plotek” – dodał.

DJ