Jeśli twoje ręce zdają ci się puste, jeśli twoje serce wydaje ci się ubogie w miłość, ta noc jest właśnie dla ciebie – mówił papież Franciszek podczas pasterki w Watykanie.

Papież Franciszek przewodniczył dziś uroczystej Mszy św. w Wigilię uroczystości Narodzenia Pańskiego w Bazylice św. Piotra w Watykanie.

W homilii odniósł się do słów Ewangelii przedstawiających czuwających pasterzy, których nocą „chwała Pańska zewsząd oświeciła” oraz słów Apostoła Pawła, który w Liście do Tymoteusza napisał, że tej nocy ogarnęła świat łaska Boga.

Wyjaśniając czym jest owa łaska, papież stwierdził, że jest to „Boża miłość, która przemienia życie, odnawia historię, wyzwala od zła, wlewa pokój i radość”. Zaznaczył, że przyjście Boga na świat jest całkowicie darmowe, a Jego miłości nie można negocjować. – Nie uczyniliśmy nic, aby sobie na nią zasłużyć i nigdy nie będziemy w stanie jej wynagrodzić – dodał.

Franciszek zaznaczył, że Boże Narodzenie przypomina nam, że Bóg stale kocha każdego człowieka, nawet najgorszego. – Bóg cię kocha nie dlatego, że słusznie myślisz i dobrze postępujesz; po prostu cię kocha. Jego miłość jest bezwarunkowa, nie zależy od ciebie – powiedział i przestrzegł, aby nie traktować Boga jako dobrego, jeśli jesteśmy dobrzy i że karze nas, jeśli jesteśmy źli. – Tak nie jest. Pomimo naszych grzechów nadal nas miłuje. Jego miłość się nie zmienia, nie obraża się; jest wierna, jest cierpliwa. Oto dar, jaki znajdujemy w Boże Narodzenie: ze zdumieniem odkrywamy, że Pan jest wszelką możliwą bezinteresownością, wszelką możliwą czułością – zaznaczył.

– Tej nocy w pięknie Bożej miłości odkrywamy również nasze piękno. Na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, szczęśliwi lub smutni, w Jego oczach jawimy się pięknymi: nie z powodu tego, co czynimy, ale powodu tego, kim jesteśmy. Jest w nas piękno nieusuwalne, niedotykalne, nieodparte piękno, które jest rdzeniem naszego bytu. Dzisiaj Bóg nam o tym przypomina – mówił.

Franciszek zwrócił uwagę, że w pasterzach, którzy z pewnością nie byli świętymi, możemy odnaleźć się także i my, z naszymi kruchościami i słabościami. – Odwagi, nie zagubcie ufności, nie zatraćcie nadziei, nie myślcie, że miłowanie to czas stracony! Tej nocy miłość pokonała strach, pojawiła się nowa nadzieja, łagodne światło Boga pokonało ciemności ludzkiej arogancji. Rodzaju ludzki, Bóg cię miłuje i dla ciebie stał się człowiekiem, nie jesteś już sam! – podkreślił.

Zachęcił do dziękczynienia za dar bliskości Boga. – Stawanie się darem nadaje życiu sens. I jest to najlepszy sposób na przemienienie świata: my się zmieniamy, zmienia się Kościół, zmienia się historia, kiedy zaczynamy nie chcieć zmieniać innych, ale samych siebie, czyniąc dar z naszego życia – powiedział.

– Drogi bracie, droga siostro, jeśli twoje ręce zdają ci się puste, jeśli widzisz, że twoje serce jest ubogie w miłość, ta noc jest dla ciebie. Ukazała się łaska Boga, aby zajaśnieć w twoim życiu. Przyjmij ją a zajaśnieje w tobie światło Bożego Narodzenia – zachęcił na koniec papież.

KAI, DJ