Trudną do przecenienia zaletą monografii „Polskie Państwo Podziemne i Żydzi w czasie II Wojny Światowej” jest to, że jej autor stara się powstrzymywać od ocen, jego sądy są wyważone, nie ma tu czarno-białych rozstrzygnięć.

Nie ma wątpliwości, że Polskie Państwo Podziemne, któremu w swojej książce wnikliwie przygląda się prof. Zimmerman, dla większości Polaków stanowi symbol bohaterskiej walki z niemiecką i sowiecką opresją – walki, w której stawką była niepodległość. Amerykański historyk podjął się więc bardzo trudnego zadania. Jego studium jest lekturą niezwykle ciekawą, ale też dla Polaka niełatwą.

Polski Rząd na uchodźstwie, który reprezentował Polskie Państwo Podziemne, rezydował w Londynie wraz z przedstawicielami głównych partii politycznych, w tym także partii żydowskich. Te ostatnie reprezentowali posłowie: Ignacy Schwarzbart (działacz syjonistyczny) oraz Szmul Zygielbojm (działacz Bundu, radny Warszawy).

Amerykański historyk podjął się więc bardzo trudnego zadania. Jego studium jest lekturą niezwykle ciekawą, ale też dla Polaka niełatwą

W kraju władze londyńskie reprezentowała Delegatura Rządu na Kraj oraz podziemna Armia Krajowa, licząca nawet do 400 tys. osób. Jej żołnierze odzwierciedlali przekrój całego przedwojennego społeczeństwa. Trzeba tu zaznaczyć, że postaw ówczesnego społeczeństwa wobec mieszkających w Polsce Żydów – będących, zgodnie z prawem, także obywatelami II RP – nie można oceniać bez odniesienia się do kwestii antysemityzmu. Przesiąknięta nim była od dawna propaganda hitlerowska, która w latach 30. zainfekowała nim całą Europę. Jednak źródła niechęci do Żydów były, jak wiadomo, dużo dawniejsze. Pisze o tym prof. Zimmerman, bo dotyczyło to także i Polski.

Dość wspomnieć tu utworzony przed wybuchem wojny nacjonalistyczno-prawicowy Obóz Zjednoczenia Narodowego. Określał on Żydów jako „elementy obce” narodowi polskiemu. W związku z tym Żydzi – jak napisano w, ogłoszonej w lutym 1937 r., Deklaracji programowej OZN – „nie mogą brać udziału w jego «dziś», ani też przyczynić się do urabiania jego «jutra»”. Postulatem OZN było m.in. „wydatne zmniejszenie liczby Żydów w Polsce”. Utworzony po wybuchu wojny Rząd RP na uchodźstwie obrał jednak bardziej demokratyczny kierunek, co miało również istotne znaczenie dla przyjęcia Polski do obozu Aliantów.

Fragment tekstu, który ukazał się w najnowszym numerze kwartalnika „Więź”, jesień 2019 

Kup tutaj