Wszyscy mamy poczucie, że zabrnęliśmy gdzieś tak daleko, że już nikt nie wie, jak z tego wybrnąć – mówi abp Grzegorz Ryś.

Abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, przewodniczył wczoraj w miejscowej katedrze Mszy św. w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

W homilii mówił, że „prawdziwa wielkość człowieka jest dziełem Boga. Bóg przeznacza człowieka do czegoś więcej niż człowiek może osiągnąć swoimi siłami”. – Nawet jeśli czynimy rzeczy straszne, w oczach Boga wciąż pozostajemy jego dziećmi. Ta wielka godność jest nieusuwalna – dodał.

Zaznaczył, że „Bóg wybiera nie pychę, lecz pokorę. Bóg wybiera nie przemoc, lecz uniżenie. Nie sytość, tylko pragnienie. Nie bogactwo, tylko ubóstwo”. – Także wtedy, kiedy Bóg wchodzi w życie wspólnot ludzkich, to wchodzi zwłaszcza w te momenty, gdzie ta wspólnota doświadcza ograniczenia, słabości, upokorzenia, wyniszczenia – podkreślał.

Abp Ryś odniósł się także do bieżącej sytuacji Polski. – W naszym kraju wszyscy bez przerwy odmieniamy to słowo przez wszystkie przypadki: podziały, podziały, podziały. Podziały między ludźmi, którzy wyszli z tego samego łona, z łona jednej matki, jaką jest Polska. Rywalizacja, nienawiść, zazdrość nie powinny mieć miejsca. A jednak wszyscy mamy takie poczucie, że zabrnęliśmy gdzieś tak daleko, że już nikt nie wie, jak z tego wybrnąć. Wszyscy chodzimy do tych samych kościołów, wszyscy wielbimy tego samego Pana – zauważył.

DJ