Kościół pozostaje w społeczeństwie ostatnim głosem, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi. Siły libertyńskie chciałyby go więc uciszyć i wyeliminować – uważa abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Przewodniczący polskiego episkopatu abp Stanisław Gądecki udzielił wywiadu tygodnikowi „Niedziela”. Poruszył w nim między innymi kwestie ataków na Kościół, dialogu ze środowiskami LGBT, lustracji oraz wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży.

Abp Gądecki, mówiąc o „aktach jawnej profanacji największych świętości”, które miały miejsce w ostatnich tygodniach w Polsce, wymienił profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej oraz akty bluźnierstwa podczas marszów i parady równości.

Jego zdaniem, środowiska LGBT, walcząc o tolerancję, stają się „miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych”. Wśród ataków na Kościół przewodniczący KEP wymienił również napaści na świątynie i ataki na księży. „W tym momencie trzeba jasno powiedzieć: Dość!” – stwierdził.

Pytany o różnice w podejściu Kościoła do lustracji i zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży, abp Gądecki rozróżnił „medialną nagonkę” na Kościół od dążenia do prawdy i zmagania się ze złem.

„Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym” – zapewniał metropolita poznański.

Jego zdaniem, problem wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży wykorzystywany jest do ataków na Kościół, mających na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Przyczyną – uważa abp Gądecki – jest to, że Kościół pozostaje „ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować”.

Abp Gądecki wskazał, że gdy podnoszono kwestię lustracji, Kościół jako jedyne środowisko przeprowadził działania lustracyjne. „Podobnie jest dzisiaj. Wiele osób publicznie wypowiada się o pedofilii w Kościele, a jednocześnie nie interesuje się wcale krzywdą młodych ludzi, która dokonuje się w innych środowiskach” – zaznaczył.

Hierarcha pytany był o korelację między skłonnościami homoseksualnymi a pedofilią. „Wielu ludzi zaprzecza tego rodzaju zależności. Jednakże wyniki dotychczasowej kwerendy, której dokonaliśmy, mówią o pedofilii homoseksualnej w niemal 60 proc.” – odpowiedział, dodając, że „organizacje prorodzinne” zajmujące się tą kwestią wskazują na jeszcze wyraźniejszą zależność.

„Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo” – mówił przewodniczący KEP pytany o możliwość dialogu ze środowiskami LGBT. Zaznaczył również, że w głoszonej im Ewangelii nie może zabraknąć prawdy o grzechu.

Abp Gądecki zaznaczył, że wciąż uważa swoje podziękowania twórcom dokumentu „Tylko nie mów nikomu” za słuszne: „Mam nadzieję, że wstrząs wywołany przez ten film przyczyni się do wewnętrznego oczyszczenia wspólnoty Kościoła. I w tym sensie ufam, że wyniknie z niego dobro”.

KAI, DJ