Odnowa Kościoła będzie polegała na tym, że cicho jak las wyrośnie nowe pokolenie świętych księży, świętych zakonników i zakonnic, świętych biskupów i świętych ludzi świeckich – pisze ks. Adam Boniecki w „Tygodniku Powszechnym”.

Ksiądz Adam Boniecki w edytorialu najnowszego numeru „Tygodnika Powszechnego” zastanawia się, co będzie dalej z Kościołem. Jak zaznacza, takie pytanie coraz częściej stawiają mu ludzie. Przyznaje, że „ujawnione dziś zło rzuciło ponury cień na Kościół, podważyło jego wiarygodność”.

„Nie jestem jasnowidzem, nie wiem, jaka będzie przyszłość, ale jestem spokojny, bo «wierzę w Ducha Świętego» oraz «jeden święty, powszechny i apostolski Kościół» – pisze marianin. „Nie oznacza to wiary we wszystkie ziemskie kościelne instytucje ani w duchowny personel Kościoła, chociaż wyznam, że w życiu spotkałem bardzo dużo wspaniałych księży, którym wiele zawdzięczam” – dodaje.

Redaktor senior „Tygodnika Powszechnego” przyznaje, że ze smutkiem słucha osób, którzy twierdzą, że do tego, aby żyć wiarą, nie potrzebują Kościoła. „Kościół dla mnie jest spełnieniem obietnicy Jezusa: «jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata». (…) Oczywiście, Bóg «tchnie kędy chce», więc spotkać Go można wszędzie, lecz w Kościele mam pewność, że to On, a nie siła autosugestii, projekcji własnych oczekiwań czy po prostu własnej lub cudzej, mało obiektywnej wyobraźni” – czytamy.

Zakonnik zwraca uwagę, że „być może nastawienie «Kościół nie jest mi potrzebny» zaczyna się już od traktowania Kościoła z pozycji klienta, jako instytucji świadczącej usługi dla ludności. Klient korzysta z usług, jest lub nie jest zadowolony z obsługi. Ocenia, płaci, ale jest tu tylko klientem z zewnątrz, nie kimś odpowiedzialnym, więc kiedy poziom usług uzna za niezadowalający, szuka lepszego dostawcy”.

„Ale czy na pewno Kościół ma składać się tylko z ludzi głęboko religijnie zaangażowanych? Iluż uczęszczających w niedzielę do kościoła na co dzień żyje niezupełnie w zgodzie z Ewangelią? Czy powinni być skreśleni?” – pyta ks. Boniecki i podkreśla, że marzenie o „Kościele doskonałych” nigdy nie zostało w Kościele zaakceptowane.

Marianin przypomina, że „w przeszłości inspiratorami wielkich reform Kościoła byli święci”. „Wierzę, że tak będzie i w obecnej godzinie kryzysu zaufania do Kościoła. Odnowa będzie polegała na tym, że cicho jak las wyrośnie nowe pokolenie świętych księży, świętych zakonników i zakonnic, świętych biskupów i świętych ludzi świeckich” – zaznacza.
DJ