Dzisiejsi przeciwnicy rotmistrza Witolda Pileckiego i ks. Jerzego Popiełuszki organizowaliby czarne marsze i pikiety w miejscach, gdzie ci spotykaliby się z wiernymi i młodzieżą – mówił ks. Jarosław Wąsowicz podczas XI Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę.

W sobotę, pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj” odbyła się XI Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę.

W homilii podczas Mszy św. (w całości opublikowała ją Niezależna.pl) duszpasterz środowisk kibicowskich ks. Jarosław Wąsowicz nawiązał do radości Bożego Narodzenia. Zaznaczył, że nie chodzi o świętowanie rocznicy historycznego wydarzenia, lecz „o wciąż dokonującą się rzeczywistość”. – Jeżeli jesteśmy otwarci na dar Bożego Słowa, przymierza, które Bóg zawarł z nami przez Chrystusa, to on będzie rodził się w naszych sercach zawsze – mówił. – Czas Bożego Narodzenia to czas nadziei, że wraz z przychodzącym na świat Panem Jezusem wszystko jesteśmy w stanie zmienić na lepsze. Nie tylko nasze serca, ale świat wokół nas – dodał.

Jak mówił ks. Wąsowicz, „odkąd Syn Boży przyszedł na świat, znajdowali się ludzie, którzy go nie przyjęli, a nawet zwalczali”. – I ta smutna historia także trwa już od ponad dwóch tysięcy lat. Historia ludzi, którzy odrzucają Boga i wszelkimi sposobami walczą z programem zaproponowanym człowiekowi przez Pana Jezusa. Świat wciąż kształtuje Herodów i ich siepaczy, którzy mordują niewinne istoty ludzkie i zbrodnie dzieciobójstwa przenoszą także na nasze pokolenie. Ten świat kształtuje faryzeuszów i uczonych w Piśmie, którzy wiedzą najlepiej, co jest miłe Bogu i kto może, a kto nie może się do niego zbliżyć; polityków, których doraźne interesy i służba fanatycznym ideologiom powodują, że ludzie zostają zmuszeni do opuszczenia swoich ojcowizn i układania sobie życia, nie u siebie; sędziów, którym wydaje się że są ziemskimi panami życia i śmierci i nie obowiązują ich żadne reguły, którymi muszą żyć pozostali obywatele i wciąż jak Piłat, umywają ręce i przewrotnie pytają: cóż to jest prawda? – powiedział.

Kaznodzieja zaznaczył, że „przychodzący Zbawiciel uczy nas jednak zło dobrem zwyciężać i daje nam pewność, że ostatecznie i tak dobro zwycięży. Wielu ludzi uwierzyło w tę prawdę i odnieśli w swoim życiu wiekopomne zwycięstwo”.

Jako przykłady przywołał postaci ks. Jerzego Popiełuszki i rotmistrza Witolda Pileckiego, „które niekiedy nazywa się świętymi męczennikami polskiego patriotyzmu”. – Życiowe drogi rotmistrza Witolda Pileckiego i ks. Jerzego Popiełuszki są w wielu miejscach zbieżne, chociaż realizowali zupełnie inne powołanie. Nie zabiegali o męczeńskie zakończenie swojego życia, ale kiedy nadeszła śmierć z rąk oprawców, przyjęli ją. Obaj w imię miłości do Boga i Ojczyzny przeszli w życiu wiele udręk, byli poniżani, zastraszani, pozbawiani dobrego imienia, niesłusznie więzieni, bestialsko torturowani, opluwani jeszcze po śmierci. Za winę poczytano im wierność Bogu i ludziom, a biblijne słowa: „zło dobrem zwyciężaj” potraktowano jako wyzwanie rzucone komunistyczno-ubeckiemu imperium – powiedział ks. Wąsowicz.

Duszpasterz kibiców zauważył, że słowa ks. Popiełuszki i rotmistrza Pileckiego są „ponadczasowe i mogą wciąż być dla nas drogowskazem”. – Pewnie dlatego ich postaci wywołują wśród ludzi, którzy żyją w świecie kreowanym przez antychrześcijański model budowania rzeczywistości, podobne reakcje do znanych nam z historii propagandowych sloganów. Gdyby rotmistrz Pilecki i ks. Jerzy żyli w czasach dzisiejszych, nie brakowałoby im przeciwników, tylko występowaliby może przeciw nim w inny sposób – mówił.

Ks. Wąsowicz snuł przypuszczenia, że dzisiejsi przeciwnicy rotmistrza i kapelana „Solidarności” organizowaliby czarne marsze i pikiety w miejscach, gdzie ci spotykaliby się z wiernymi i młodzieżą. – Rotmistrza, który całe życie zabiegał o budowanie społeczeństwa opartego na wartościach chrześcijańskich, walczył o rodzinę i katolicką Polskę, zaliczono by do groma oszołomów, wsteczniaków, wyzywano by od faszystów i machano mu przed oczami transparentami „chrześcijaństwo to nie nienawiść” – mówił. Choć postać Witolda Pileckiego jest od początku na wystawie głównej Muzeum II Wojny Światowej, kaznodzieja insynuował, że „są tacy, którzy próbują wymazać pamięć o jednym z najbardziej dzielnych żołnierzy II wojny światowej z muzeum”.

Zdaniem ks. Wąsowicza ks. Popiełuszkę z kolei „oskarżano by, że minął się z powołaniem, może w prasie, śladem artykułów Urbana z lat osiemdziesiątych, publikowano by kolejne teksty o jego «garsonierze», okraszone odpowiednimi insynuacjami”. – Msze święte w intencji Ojczyzny albo obrony życia poczętego też pewnie nazywano by w mediach głównego nurtu „seansami nienawiści” – wyliczał.

– A co oni by dzisiaj powiedzieli swoim adwersarzom? Zło dobrem zwyciężaj! A co by powiedzieli nam? Zło dobrem zwyciężaj! – dodał. – Prosimy dzisiaj o pokój w naszych sercach, o miłość w naszych rodzinach, o to abyśmy w środowisku kibiców umieli zło dobrem zwyciężać! By wciąż poszerzał się krąg ludzi kochających Polskę! Byśmy ocalili wiarę w naszych sercach i umieli nią przenieść w przyszłe pokolenia Polaków. Boże, błogosław naszej ojczyźnie! – zakończył ks. Wąsowicz.

Podczas Mszy św. modlono się „za grupy kibicowskie, które wiernie i z poszanowaniem przywołują pamięć historyczną, pokazując młodemu pokoleniu męstwo, wiarę i tradycję naszych przodków i naszego oręża”, oraz za prezydenta, rząd i parlament, „aby światło rozbłysłej nadziei, jakie dają ostatnie przemiany w naszym kraju, nigdy nie zgasło”.

Podczas pielgrzymki księża poświęcili prezentowane przez kibiców barwy klubowe.

DJ