„Pokornie proszę o wybaczenie tego, co uczynili moi bracia biskupi i ja, a także tego, czego nie zrobiliśmy. Dziesiątki dzieci Bożych zostało opuszczonych i musiało stawić czoła nadużyciom władzy w pojedynkę” – czytamy w oświadczeniu kard. Daniela DiNardo, przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych.

Przypomnijmy. W ostatnich tygodniach Kościołem katolickim w USA wstrząsnęły dwa wydarzenia. Kard. Teodor McCarrick, emerytowany arcybiskup Waszyngtonu, został oskarżony o molestowanie nieletnich, którego miał dokonać ponad czterdzieści lat temu, gdy był księdzem diecezji nowojorskiej. Obecnie pojawiły się wobec niego nowe oskarżenia dotyczące molestowania kleryków w latach osiemdziesiątych. Papież przyjął rezygnację 87-letniego kardynała z Kolegium Kardynalskiego, który czeka teraz na sąd kościelny. Z kolei Wielka Ława Przysięgłych Pensylwanii ogłosiła we wtorek 14 sierpnia 1300-stronicowy raport dotyczący nadużyć seksualnych duchownych wobec dzieci na terenie tego stanu. Według niego w sześciu diecezjach Pensylwanii 301 księży katolickich dopuściło się w ciągu 70 lat nadużyć seksualnych na ponad tysiącu dzieci.

W związku z aferami kard. Daniel DiNardo, przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych wydał wczoraj oświadczenie w imieniu episkopatu, w którym przyznał, że „mamy do czynienia z kryzysem duchowym, który wymaga nie tylko duchowego nawrócenia, ale także praktycznych zmian, aby uniknąć powtórzenia się grzechów i niepowodzeń przeszłości”.

Komitet stały episkopatu USA wytyczył trzy cele: śledztwo w sprawie kwestii dotyczących arcybiskupa McCarricka; otwarcie nowych i poufnych kanałów zgłaszania skarg przeciwko biskupom oraz skuteczniejsze rozwiązywanie przyszłych skarg. Cele te będą realizowane według kryteriów niezależności (wykluczenia ewentualnych nacisków biskupów), autorytetu (tylko papież może usuwać biskupów ze stanowiska czy nakładać na nich kary) i większego zaangażowania ludzi świeckich. Kard. DiNardo zapewnił, że prace nad wdrożeniem tych działań już się zaczęły, a cały plan ich przeprowadzenia zostanie przedstawiony biskupom w listopadzie, podczas jesiennej sesji plenarnej episkopatu. Kardynał zapowiedział też, że uda się do Rzymu, aby tam przedstawić szczegółowy plan postępowania.

„Nadrzędnym celem tych działań jest silniejsza ochrona przed hienami w Kościele i wszystkimi, którzy by ich ukrywali, ochrona, która zapewni biskupom najwyższe standardy przejrzystości i odpowiedzialności” – czytamy w komunikacie przewodniczącego episkopatu USA.

Kard. DiNardo zapowiedział zwrócenie się do Watykanu o przeprowadzenie wizytacji apostolskiej.

„Wyrażam ubolewanie i pokornie proszę o wybaczenie tego, co uczynili moi bracia biskupi i ja, a także tego, czego nie zrobiliśmy” – czytamy w komunikacie kard. DiNardo. Przyznaje on, że z głównych przyczyn tych bolesnych przestępstw są „niedostatki w sprawowaniu władzy przez biskupów”. „W rezultacie dziesiątki umiłowanych dzieci Bożych zostało opuszczonych i musiało stawić czoła nadużyciu władzy w pojedynkę. To moralna katastrofa. Jest także częścią tej katastrofy, że tak wielu wiernych kapłanów, którzy dążą do świętości w sposób uczciwy, jest splamionych tą klęską” – pisze przewodniczący episkopatu USA.

„Stanowczo postanawiamy, z pomocą łaski Bożej, aby nigdy to się nie powtórzyło. Nie mam złudzeń co do stopnia, w jakim zaufanie do biskupów zostało zniszczone przez grzechy i klęski przeszłości. Trzeba będzie wiele pracy, aby odbudować to zaufanie” – czytamy w komunikacie kard. DiNardo.

KAI, DJ