Naruszanie ustaw jest przestępstwem. Trzeba zachowywać się moralnie tutaj, próbować rechrystianizować siebie, a dopiero potem Europę – mówił bp Tadeusz Pieronek w rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24.

Bp Pieronek był w poniedziałek gościem programu „Kropka nad i”. Odniósł się do przyjętych w piątek przez Senat ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. – Właściwie sądownictwo straci swoją niezależność. Dostanie się w ręce rządu – mówił. Dodał, że „wolne sądy są istotnym elementem państwa demokratycznego”, zatem teraz „będziemy mieli chyba niedemokratyczne państwo bezprawia”.

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego, polski wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, która – jego zdaniem – nigdy wcześniej nie była przeprowadzona. – Myślę, że to niestety bajki. Sądownictwo polskie zostało gruntownie zreformowano po 89 roku – mówił bp Pieronek. – Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, sądy powszechne, one po prostu decydują o tym, że jesteśmy państwem prawa. Bez tego się nie ruszy – dodał.

Były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski przywołał czasy PRL: – Polityk mógł wtedy decydować o wszystkim, a sędzia miał tyle do powiedzenia, co mu podpowiedziano z sekretariatu partii albo przez jakiegoś człowieka, który był do tego wyznaczony i dyktował sędziom, jakie wyroki mają zapadać.

W ocenie duchownego, polski rząd obecnie „tworzy zupełnie nowy ustrój bez uprawnień”. – Konstytucji nie wolno za żadne skarby zmieniać ustawami. To jest po prostu działanie „w buszu” – ocenił. – Jest konstytucja, która obowiązuje. A wszystkie inne jakieś pragnienia innej ustawy zasadniczej mogą skutkować tylko wtedy, kiedy wejdzie w życie nowa konstytucja, zatwierdzona legalnie przez ludzi, którzy mają do tego uprawnienia – dodał.

Biskup Pieronek nawiązał też do wypowiedzi premiera Morawieckiego, który na początku grudnia w wywiadzie dla Telewizji Trwam przyznał, że jego marzeniem jest „rechrystianizacja Europy”. – Naruszanie ustaw w sposób bezprawny jest moralnie błędne, jest przestępstwem. Trzeba zachowywać się moralnie tutaj, próbować rechrystianizować siebie, a dopiero potem Europę – powiedział bp Pieronek.

Skomentował także nałożenie zakazu wypowiedzi medialnych na ks. Adama Bonieckiego. – Karanie księdza Adama jest wynikiem małości władzy, która nim rządzi – powiedział. Dopytany przez Monikę Olejnik o to, czy nie obawia się podobnych kar wobec siebie, odparł: – Po to jestem biskupem, żeby się nie bać. Chcę być sobą. Brzydzę się kłamstwem i dlatego będę mówił to, co uważam za prawdę. Może czasem się mylę, ale z moich ust kłamstwo nie wyjdzie.