Ocenie rzecznika dyscyplinarnego KUL podlegać mogą m.in. te publiczne wypowiedzi ks. dr. hab. Alfreda Wierzbickiego, które odnoszą się do nauczania Kościoła i oficjalnego stanowiska Konferencji Episkopatu Polski w kwestii LGBT+ – poinformował na Twitterze Katolicki Uniwersytet Lubelski.

Wieloletni kierownik Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Alfred Marek Wierzbicki ma zostać rozliczony przez Uczelnianą Komisję Dyscyplinarną ds. Pracowników ze swoich publicznych wypowiedzi. Poinformowało o tym tydzień temu Kolegium Rektorskie KUL. W jego stanowisku czytamy, że wypowiedzi ks. Wierzbickiego są traktowane przez władze uczelni jako „działania szkodzące misji” KUL.

Kolegium Rektorskie dodało, że podstawą skierowania sprawy ks. Wierzbickiego do oceny Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej jest statut KUL, zgodnie z którym: „na wydziałach kościelnych Uniwersytetu mogą być zatrudnione jako nauczyciele akademiccy te osoby, które należą do Kościoła katolickiego i odznaczają się nieskazitelnością życia, czystością doktryny i pilnością w pełnieniu obowiązków. Nauczyciele akademiccy, którzy nauczają spraw dotyczących wiary lub moralności, zobowiązani są do wykonywania swoich zadań w pełnej wspólnocie z Nauczycielskim Urzędem Kościoła” (§47.5).

W ubiegły czwartek zapytaliśmy rzeczniczkę prasową KUL Monikę Stojowską, o które wypowiedzi medialne ks. Wierzbickiego chodzi Kolegium Rektorskiemu uczelni, oraz w jaki sposób mogło dojść w przypadku ks. Wierzbickiego do naruszenia statutu KUL i zerwania pełnej wspólnoty z Nauczycielskim Urzędem Kościoła. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

W telefonicznej rozmowie dwa dni później usłyszeliśmy od rzeczniczki zapewnienie, że Kolegium celowo wypowiedziało się w sposób ogólny, a rozeznaniem sprawy zajmie się dopiero Uczelniana Komisja Dyscyplinarna ds. Pracowników.

Swoje stanowisko KUL nieco doprecyzował w sobotę, publikując dwa tweety: „Ocenie rzecznika dyscyplinarnego KUL podlegać mogą m.in. te publiczne wypowiedzi ks. dr. hab. Alfreda Wierzbickiego, które odnoszą się do nauczania Kościoła i oficjalnego stanowiska Konferencji Episkopatu Polski w kwestii LGBT+” oraz „KUL jako katolicka szkoła wyższa kieruje się bowiem przepisami prawa powszechnego, ale i prawa kanonicznego, którym to przepisom ks. dr hab. Alfred Wierzbicki, jako ksiądz i nauczyciel zatrudniony na wydziale kościelnym, również podlega i których zobowiązany jest przestrzegać”.

Ks. Wierzbicki jest krytykowany (ale też wspierany, o czym niżej) po tym, jak wraz z innymi jedenastoma osobami podpisał się pod poręczeniem za Margot, aktywistkę LGBT, przebywającą w areszcie za uszkodzenie furgonetki Fundacji Pro Prawo do Życia i atak na jej kierowcę.

W odpowiedzi na to Fundacji Życie i Rodzina zorganizowała w Lublinie pikietę przeciwko duchownemu. Z inicjatywy tej organizacji przez kilka dni po ulicach miasta jeździł mobilny baner z apelem o usunięcie profesora z KUL.

Jakie wypowiedzi ks. Wierzbickiego oceni komisja KUL?

We wrześniowym wywiadzie dla Onetu ks. Wierzbicki mówił o stanowisku Konferencji Episkopatu Polski dotyczącym osób LGBT+, przyjętym pod koniec sierpnia na Jasnej Górze: „Dokument biskupów wygląda jakby był pisany na księżycu, a nie w Polsce, gdzie prześladowani są na tym tle ludzie”. Według etyka, „zamiast powtarzać ciągle, że homoseksualizm jest grzechem, Kościół powinien być bardziej ostrożny”.

Ks. Wierzbicki krytykował stanowisko KEP także w TVN24: „Tam są tak zagmatwane wywody, że niewiele jest jasności” – mówił. Podkreślał, że „Kościół jest jednoznaczny: homoseksualizm jest złem. (…) Zastanawiam się jednak, czy nie powinniśmy zrewidować tego poglądu. (…) Mógłbym zaakceptować związki partnerskie, które dotyczą przecież nie tylko osób homoseksualnych. Czy uderzyłoby to w rodzinę? Uważam, że nie”.

Duchowny napisał też własny tekst na łamach lubelskiej „Gazety Wyborczej”. Czytamy w nim m.in.: „Nie żałuję poręczenia za Margot. Krytycznie oceniam jej zachowanie po uwolnieniu i nie przestaję się zastanawiać, czy sam nie ponoszę jakiejś cząstki winy. Choćby winy bezczynności i milczenia wobec homofobii w polityce i w Kościele. Nie podoba mi się to, co robi, ale próbuję zrozumieć, jak głęboki ból popycha ją do takich słów i gestów” (więcej tutaj).

W rozmowie Moniki Olejnik w „Kropce nad i” TVN24 dodawał jeszcze: „Doszedłem do takiego rozeznania, że w stosunku do Margot zastosowano nieproporcjonalnie środki i że jest to represja. Nie miałem żadnych wątpliwości, że należy tej osobie pomóc. Zwłaszcza że chciałem się przeciwstawić także eskalacji nienawiści i narastającej w Polsce homofobii”.

Dzień po tekście dla „Gazety Wyborczej” od wypowiedzi ks. Wierzbickiego odciął się rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski.

Fala poparcia dla ks. Wierzbickiego

Szybko wezbrała fala poparcia dla ks. Wierzbickiego. Listy w obronie duchownego zainicjowały najpierw lubelski Klub „Tygodnika Powszechnego” (jego list podpisało m.in. kilkunastu profesorów KUL) oraz środowisko „Znaku”.

Własny list do rektora KUL napisał ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor tej uczelni. Poinformował, że reakcja władz uniwersytetu na wypowiedzi ks. Wierzbickiego napełnia go wielkim bólem i że rezygnuje z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Naukowej Instytutu Jana Pawła II KUL, wycofuje swój udział w tej Radzie, a także w Kolegium Redakcyjnym kwartalnika „Ethos”.

Uchwałę w sprawie ks. Wierzbickiego przyjęła Rada Naukowa Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Czytamy w niej m.in., że „postępowanie władz KUL wobec ks. Wierzbickiego jest sprzeczne z zasadami wolności akademickiej”.

„Ks. Wierzbicki wprowadza do naszej rzeczywistości element rozsądku i przyzwoitości” – napisało w swoim liście 12 profesorów KUL.

Apel do wszystkich rektorów uczelni publicznych „o otwartą obronę wolności akademickiej i obywatelskiej, to jest do wstawienia się za ks. dr. hab. Alfredem Wierzbickim, profesorem KUL” ogłosili naukowcy Uniwersytetu Łódzkiego.

Dodatkowo prof. Andrzej Budzisz, prorektor KUL w latach 1998-2004, skrytykował za milczenie metropolitę lubelskiego abp. Stanisława Budzika: „Nie stanął w obronie księdza swojej diecezji jako biskup, nie stanął w obronie profesora KUL z wydziału kościelnego jako Wielki Kanclerz Uniwersytetu. Czy uważa, że wypowiedzi i postawa pana ministra Czarnka są bliższe nauce Kościoła Katolickiego w Polsce niż wypowiedzi i postawa ks. prof. Alfreda Wierzbickiego, kontynuatora myśli i nauczania Jana Pawła II?”.

JH