Niełatwo jest odnawiać i reformować taką instytucję jak Kuria Rzymska, która ma długą historię i jest organizmem bardzo złożonym, ale papież robi to, co może – mówi jeden z jego najbliższych współpracowników.

Zaproszenie kard. George’a Pella do Watykanu jest gestem bliskości wobec niego ze strony papieża, który jednocześnie dąży wyraźnie i bez wytchnienia do oczyszczenia finansów watykańskich – uważa kard. Walter Kasper, dawny przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan. W wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Giornale” zapewnia, że Franciszek będzie szedł tą drogą tak długo, dopóki nie wykona zadania, którego się podjął z chwilą wybrania go na Stolicę Piotrową.

Na pytanie o przyczyny wezwania kard. Pella z Australii w czasie „burzy” wywołanej sprawą kard. Angela Becciu, niemiecki hierarcha odpowiada, że „papież z pewnością chce mu okazać swą bliskość i przyjaźń w obliczu tego, co go spotkało”. Jednocześnie wyraża przypuszczenie, że australijski kardynał nie wróci już do swej poprzedniej pracy w finansach watykańskich, bo jest takim samym emerytem jak rozmówca dziennika.

Kard. George Pell, wcześniej metropolita Sydney, był w latach 2014-17 pierwszym prefektem nowo utworzonego Sekretariatu Spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskich. Następnie został urlopowany, a w 2019 oficjalnie zwolniony, gdyż musiał wrócić do Australii w związku z zarzutami o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Po spędzeniu kilku miesięcy w więzieniu został 7 kwietnia br. oczyszczony z wszystkich zarzutów i odzyskał wolność. Obecnie papież ponownie zaprosił go do Watykanu.

Kardynał Kasper zapewnia, że Franciszek chce oczyścić Watykan, przede wszystkim w dziedzinie finansowej, przyznając zarazem, że nie śledził z bliska ostatnich działań kard. Becciu. „Można jednak powiedzieć, że papież już dawno temu wszedł na tę drogę” – podkreśla. Jak wyjaśnia, uporządkowanie finansów watykańskich jest zadaniem, które zaakceptowali kardynałowie, zanim jeszcze ówczesny metropolita Buenos Aires został papieżem. On sam mówił o tym podczas spotkań przed konklawe, gdy głośna była afera „Vatileaks” (ujawnienie niektórych tajnych dokumentów Benedykta XVI). Już wówczas Franciszek postanowił oczyścić i odnowić Kurię Rzymską. „Oczywiście wszyscy o tym wiemy, także sam papież, że jest to proces bardzo trudny” – dodaje.

Niemiecki hierarcha stanowczo zaprzecza temu, by Franciszek w tych działaniach pozostawał osamotniony. Podkreśla, że niełatwo jest odnawiać i reformować taką instytucję jak Kuria Rzymska, która ma długą historię i jest organizmem bardzo złożonym, ale papież robi to, co może. Według kardynała nie jest to sprawa tylko organizacyjna, gdyż chodzi także o przemiany w ludziach, o dogłębną zmianę sposobu ich myślenia, pewnych nawyków, a tego – jak zauważa – nie da się zrobić z dnia na dzień.

Były przewodniczący Papieskiej Rady wskazuje ponadto, że oczywiście w otoczeniu papieża są osoby, które nie chcą reform, choć – jak przyznaje – nie wie, jak wiele ich jest. Ale „papież jest zdecydowany iść naprzód, gdyż to oczywiste, że odnowa jest konieczna i nie można zostawiać tego wszystkiego w dotychczasowym stanie”. Tę drogę reform rozpoczął już Benedykt XVI, a Franciszek idzie nią dalej – zauważa niemiecki kardynał kurialny-senior.

Przyznaje też, że ostatnie skandale finansowe w Watykanie to „rzeczywiście straszne wydarzenia, wywołujące skandal wśród wiernych, także papież jest zgorszony”. Wszystko to jednak nie powinno zatrzymywać Kościoła: jest to proces trudny, ale niezbędne są zmiany na lepsze „i wiemy, że nie da się tego zrobić w jednej chwili, natychmiast” – zaznacza kard. Kasper.

Kard. Angelo Becciu został oskarżony przez prokuraturę watykańską, na razie jeszcze nieformalnie, między innymi właśnie o sprzeniewierzenie na rzecz spółdzielni swego brata pieniędzy ze świętopietrza, datków wiernych dla papiestwa, przeznaczonych dla Caritas włoskiej diecezji Ozieri na Sardynii.

Pytany o to, czy sposobem zmiany sytuacji nie byłaby centralizacja zasobów finansowych, o co papież prosił już dwa lata temu i nad czym obecnie pracuje, kard. Kasper wyraża przekonanie, że pewien centralizm i kontrola są konieczne. W takiej instytucji jak Stolica Apostolska ma to podstawowe znaczenie – dodaje. Jego zdaniem ważne jest, aby zawsze było więcej kontroli nad finansami. Zwraca również uwagę, że w jego ojczyźnie, w Niemczech, dzieje się tak od dawna, zaś „w Watykanie na szczęście sprawy zmierzają także w tym kierunku”.

Kup wydaną przez „Więź” książkę kard. Waltera Kaspera „Papież Franciszek. Rewolucja czułości i miłości”.

KAI, DJ