Katolicy świeccy są uprawnieni, aby dążyć do zmian obowiązujących przepisów według swojej wiedzy i sumienia. Nie jest to jednak domeną diecezji, ani parafii – czytamy w oświadczeniu bp. Jacka Jezierskiego.

Na początku września sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński wysłał do wszystkich biskupów diecezjalnych pismo, w którym przypomniał, że przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina kierowanej przez Kaję Godek podczas 386. zebrania plenarnego episkopatu w Częstochowie przedłożyli propozycję zmian w ustawie Prawo o zgromadzeniach. Fundacja przedstawiła biskupom postulat wprowadzenia zakazu tzw. parad równości i poinformowała, że zbiera podpisy pod projektem.

Bp Miziński prosił biskupów „o rozważenie – według swobodnej swojej decyzji – ewentualności przychylnego podejścia do tej sprawy”.

O projekcie krytycznie wypowiadał się kilka dni temu warszawski biskup pomocniczy Piotr Jarecki. Stwierdził, że prośba Kai Godek z Fundacji Życie i Rodzina do biskupów o pomoc w zbieraniu podpisów była „niestosowna” i wynika z niej tyle, że „ta pani nie zna doktryny”. – W inicjatywie ustawodawczej świeccy nie powinni przedmiotowo używać hierarchii Kościoła. A jeśli hierarchia się na to godzi, to się myli – mówił bp Jarecki.

Część biskupów przystaje na prośbę Godek. Na przykład metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda. Na stronie archidiecezji na Facebooku napisał 13 września: „Marksistowski komunizm przyjął dzisiaj wygląd tęczowy. Jak kiedyś tak i dziś prowadzi bezpardonową walkę z wiarą, Bogiem, Kościołem i wszelkimi wartościami ludzkimi i duchowymi, na których osadza się chrześcijańska tożsamość naszego narodu. Bóg jest jednak większy!”.

Przeciwko zbieraniu podpisów pod projektem „Stop LGBT” jest metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Do tego grona dołączył właśnie biskup Jacek Jezierski, ordynariusz elbląski. W swoim komunikacie zaznacza on, że „katolicy świeccy i ich stowarzyszenia są uprawnieni, aby dążyć do zmian obowiązujących przepisów według swojej wiedzy i sumienia. Nie jest to jednak domeną diecezji, ani parafii. To zadanie obywatelskie, a często obowiązek katolików świeckich, którzy winni szukać najlepszych rozwiązań dla porządku prawnego i zasad życia społecznego”.

„Diecezja elbląska i jej parafie nie będą opowiadać się za konkretnym projektem. Ze zrozumieniem jednak przyjmują zaangażowanie polityczne niektórych środowisk katolików świeckich. Nie ma powodu, aby księża proboszczowie zakazywali zbierania podpisów za zmianą ustawy na terenie przykościelnym. Choć jednocześnie promocja tego projektu nie jest ich zadaniem, gdyż jest to jedno z przynajmniej kilku możliwych rozwiązań” – czytamy.

Biskup Jezierski od sierpnia jest administratorem apostolskim archidiecezji gdańskiej sede vacante.

KAI, DJ