Jak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, Mateusz Morawiecki naruszył polski porządek prawny i przekroczył kompetencje.

16 kwietnia br. premier Mateusz Morawiecki powierzył Poczcie Polskiej organizację nieodbytych 10 maja wyborów korespondencyjnych. Decyzję premiera jeszcze w kwietniu zaskarżył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł dziś o jej nieważności.

– Decyzja jest nieważna w rozumieniu artykułu 156 par. 1, punkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego. Ten przepis Kodeksu postępowania administracyjnego przewiduje dwie podstawy stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. A więc wówczas, kiedy rażąco narusza ona prawo oraz kiedy została wydana bez podstawy prawnej. W ocenie sądu obie te podstawy w tej sprawie zaistniały – powiedział w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego sędzia Grzegorz Rudnicki.

Jak podkreślił, decyzja, której dotyczyła sprawa, zlecała Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów wyłącznie korespondencyjnych, a więc „w sposób, który nie gwarantował wyborcom wyborów równych, bezpośrednich i takich, które odbywałyby się w głosowaniu tajnym”. Poza tym „jedynym stałym i najwyższym organem nadzorczym w sprawach przeprowadzenia wyborów, w tym wyborów na prezydenta RP, była tylko i wyłącznie Państwowa Komisja Wyborcza”, zaś „sposób wyborów nie może być ograniczony przez jakiekolwiek działanie władzy wykonawczej”. – W wypadku tak ważnej kwestii jak wybory najważniejszej osoby w państwie, jeśli chodzi o władzę wykonawczą, a więc prezydenta, powinny być szczególnie przestrzegane zasady legalizmu – zaznaczył sędzia Rudnicki.

Zdaniem sądu, premier miał naruszyć polski porządek prawny i przekroczyć kompetencje. – Przepisy rangi konstytucyjnej wprost określają Rzeczpospolitą Polską jako państwo prawa i nakazują jego organom działanie zgodnie z prawem. Nie można uznać państwa za państwo prawa, jeżeli jego organa naruszają przepisy prawa. Dlatego też prezes Rady Ministrów może działać wyłącznie w ramach określonych w konstytucji polskiej i ustawami […]. Ani przepisy ustawy zasadniczej, tj. konstytucji, ani ustawy o radzie ministrów nie przyznają prezesowi rady ministrów żadnych uprawnień w zakresie zmierzającym do realizacji i przygotowania jakichkolwiek wyborów powszechnych – wyjaśnił sąd.

Według sądu „skutki gospodarcze wydania zaskarżonej decyzji są niemożliwe do oszacowania. Tym niemniej sąd nie ma żadnych wątpliwości, zwłaszcza w świetle danych publikowanych w prasie, a nie zaprzeczonych w sposób oficjalny, że taki sposób polecenia Poczcie Polskiej przygotowania oraz organizacji wyborów korespondencyjnych wygenerował bardzo poważne konsekwencje. W związku z tym nie można mówić, że decyzja ta nie wywołała żadnych skutków”.

Wyrok jest nieprawomocny, przysługuje od niego skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W rozmowie z Onetem rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że premier skomentuje wyrok po otrzymaniu z sądu pisemnego uzasadnienia.

DJ