Myślenie tylko o swoich rodakach nie jest właściwe. Jako chrześcijanie nie możemy ograniczać się jedynie do własnego narodu – mówi kard. Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej.

Wczoraj zakończył się szczyt Unii Europejskiej w Brukseli. Przywódcy państw członkowskich porozumieli się w sprawie wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy po pandemii, przeznaczając na ten cel 750 miliardów euro w postaci dotacji (390 mld) i pożyczek (360 mld).

Po ogłoszeniu porozumienia przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) kard. Jean-Claude Hollerich z Luksemburga wyraził uznanie dla tej decyzji. – Umożliwi to ożywienie gospodarcze – powiedział hierarcha w cyklu podcastów „Jasne jak Słońce – Nie lękajcie się!”.

Jak podkreślił, „nie może być Unii Europejskiej, jeśli kraje nie pomagają sobie nawzajem”. Zaapelował, aby w czasie pandemii koronawirusa nie tylko mówić o solidarności europejskiej, lecz także nią żyć. – Pierwsza reakcja, żeby myśleć tylko o swoich rodakach, nie jest właściwa. Przecież jako chrześcijanie nie możemy się ograniczać jedynie do własnego narodu – zaznaczył.

Po raz kolejny kard. Hollerich przypomniał o potrzebie politycznego rozwiązania kryzysu uchodźczego. Zwrócił uwagę, że pandemia utrudnia sytuację uchodźców, gdyż jest teraz mniej pieniędzy i są one potrzebne – zauważył – na pomoc gospodarczą krajom europejskim. Nie może być jednak tak – mówił metropolita Luksemburga – że jako Europa nie będziemy patrzeć na niedolę innych, np. na Libię, gdzie ludzie są zniewoleni i wyzyskiwani. – Na to Europa nie może zamykać oczu – stwierdził przewodniczący COMECE.

KAI, DJ