Dzisiejszą decyzję papieża Franciszka odbieram jako pierwszy krok do zmiany polskiej rzeczywistości kościelnej.

Kierujący diecezją kaliską bp Edward Janiak – oskarżony o tuszowanie pedofilii w swojej diecezji – został dziś, decyzją papieża Franciszka, odsunięty od kierowania nią. Zapytaliśmy Jakuba Pankowiaka – jednego z bohaterów filmu „Zabawa w chowanego” – jak przyjął tę decyzję papieża. 

Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się, że decyzja w sprawie oskarżeń wobec bp. Edwarda Janiaka zapadnie tak szybko. Myślałem, że przyjdzie nam czekać na nią co najmniej rok. Odbieram ją więc jako znak, że głos nas, skrzywdzonych, i tych, którzy się o nas upominają, został usłyszany i potraktowany poważne. 

Tak szybka reakcja Franciszka to również zasługa wielu osób, które się w tę sprawę zaangażowały. Sam film „Zabawa w chowanego” braci Siekielskich był początkiem upominania się o sprawiedliwość. Walka o nią to właśnie ogromna praca wielu ludzi, zwłaszcza dziennikarzy, którzy chcieli się zająć kwestią tuszowania pedofilii w diecezji kaliskiej. Jestem szczególnie wdzięczny Tomaszowi i Markowi Siekielskim oraz Tomaszowi Terlikowskiemu. A także Zbigniewowi Nosowskiemu, który wykonał tytaniczną pracę – przeprowadził niezwykle rzetelne dziennikarskie śledztwo. Przyniosło ono kolejne dowody na tuszowanie pedofilii w diecezji kaliskiej.

Dzisiejszą decyzję papieża Franciszka odbieram jako pierwszy krok do zmiany rzeczywistości, o którą się w Polsce obijamy, my – osoby wykorzystane seksualnie w Kościele – oraz ci, którzy nas wspierają. Daje mi to nadzieję, że sprawy skrzywdzonych w innych diecezjach wreszcie będą miały szansę być wyjaśnione. Mam kontakt z takimi osobami między innymi z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz diecezji radomskiej. Ich historie są jeszcze bardziej dramatyczne niż moja. 

Nie spodziewałem się, że decyzja w sprawie oskarżeń wobec bp. Janiaka zapadnie tak szybko. Myślałem, że przyjdzie nam czekać na nią co najmniej rok

Raz jeszcze dziękuję wszystkim wspierającym nas, za wrażliwość, odwagę i zaangażowanie w sprawy osób wykorzystanych seksualnie w Kościele. Dzięki Wam mamy nadzieję, że jest dla nas, skrzywdzonych, miejsce we wspólnocie Kościoła, że jesteśmy w niej chciani i potrzebni. 

Chciałbym jeszcze dopowiedzieć, że dzisiejsze wydarzenia budzą we mnie różne emocje, także potrzebą modlitwy w intencji bp. Edwarda Janiaka. Każdy z nas ma prawo do modlitwy i bardzo jej potrzebuje – proszę więc o nią wszystkich. 

Not. KJ