„Dlaczego nasze dzieci mają patrzeć na te plakaty?” – pyta redakcja w zapowiedzi dzisiejszego numeru.

„Ofiarom przestępstw należy się wsparcie, to jest oczywiste. Przestępcy, którzy zdradzili Kościół, Ewangelię i skrzywdzili dzieci, powinni ponieść karę, to też jest oczywiste. Ale taka akcja plakatowania kościołów jest nie do przyjęcia!” – pisze w „Naszym Dzienniku” Sławomir Jagodziński o akcji rozsyłania do wszystkich parafii plakatów Inicjatywy „Zranieni w Kościele”, zainicjowanej przez warszawski Klub Inteligencji Katolickiej, Laboratorium „Więzi” i Fundację Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu.

Plakaty informują o telefonie wsparcia dla osób, które doświadczyły przemocy seksualnej od ludzi Kościoła (800 280 900; dyżury w każdy wtorek w g. 19-22). Ich druk i wysyłkę sfinansowała powołana przez episkopat Fundacja Świętego Józefa. Wszyscy proboszczowie w kraju otrzymali także list od abp. Wojciecha Polaka, delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Prymas zachęca do wywieszenia informacji o telefonie wsparcia w kościelnych gablotach oraz do poinformowania o nim w ogłoszeniach parafialnych. Pisze, że „Zranieni w Kościele” to „dzieło katolików świeckich będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła”.

Redakcyjna zapowiedź „Naszego Dziennika” z 23 maja 2020 r.
Redakcyjna zapowiedź „Naszego Dziennika” z 23 maja 2020 r.

Zdaniem autora „Naszego Dziennika” akcja fałszywie sugeruje, że w każdej parafii są przestępcy, a ich ofiarom nikt nie chce pomóc. A także utwierdza promowany przez antykatolickie ośrodki na całym świecie fałszywy stereotyp „kapłan równa się pedofil”.

Wywieszanie tego typu plakatów w parafialnych gablotach ma na celu – według Jagodzińskiego – poszukiwanie na siłę ofiar przestępstw wobec małoletnich. „Ma to posmak totalitarnych metod działania zgodnych z formułą: jak nie ma przestępców, to trzeba lepiej poszukać” – czytamy. „W gablotach kościelnych niech pozostaną takie informacje, które pomogą wiernym rozwijać swą wiarę i uświęcać się przez modlitwę, zaangażowanie apostolskie i świadectwo pobożnego życia” – przekonuje autor.

Plakat można także pobrać i wydrukować samemu w formatach A3 albo A4.

KAI, JH