Myślę, że przynajmniej część z tych osób, które będą tworzyły komisję, zostanie powołana absolutnie w najbliższym czasie – poinformował dziś rano szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

Michał Dworczyk odpowiadał na pytania Wirtualnej Polski o opieszałość organów państwa w sprawie powołania pełnego składu państwowej komisji do zbadania przypadków pedofilii. Dziś mija dokładnie rok od złożonej przez rząd Mateusza Morawieckiego zapowiedzi powołania takiej komisji.

Trzy dni temu członka do niej zgłosił rzecznik praw dziecka – wybrał Błażeja Kmieciaka. Dziś w południe swoją nominację ogłosił prezydent – do komisji dołączy Justyna Kotowska z Instytutu Psychiatrii i Neurologii Kliniki Psychiatrii Sądowej. Nie znamy decyzji Sejmu, Senatu ani premiera.

Dziesięć dni temu „Rzeczpospolita” informowała, że na razie komisja nie powstanie. Urzędnicy Sejmu i Senatu tłumaczyli, że wybór członków komisji wymaga uprzednich zmian w regulaminach obu izb parlamentu. Tymczasem w Sejmie prace nad odpowiednim projektem zostały wstrzymane z powodu koronawirusa. Centrum Informacyjne Rządu odpowiedziało „Rzeczpospolitej”: „Prezes Rady Ministrów wskaże kandydata w czasie, gdy pozostałe podmioty przedstawią swoich kandydatów na członków komisji”.

Czy obecnie – po publikacji filmu dokumentalnego braci Sekielskich „Zabawa w chowanego” oraz emisji „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego – po rzeczniku praw dziecka i prezydencie także inne państwowe instytucje przyspieszą i komisja powstanie?

Zdaniem szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów „wszystkie przypadki pedofilii, tego strasznego przestępstwa, muszą być bezwzględnie ścigane, bez względu na to, kto ich się dopuszcza”. – Rząd jest zdeterminowany, żeby tak działać – dodał Dworczyk.

Na pytanie, dlaczego komisja nie została jeszcze powołana, odpowiedział: – Proszę pamiętać, że to różne organy państwa powołują członków komisji: Senat, Sejm, premier… Myślę, że przynajmniej część z tych osób, które będą tworzyły komisję, zostanie powołana absolutnie w najbliższym czasie, w najbliższych nawet być może godzinach.

„Mam wątpliwości co do obiektywizmu komisji państwowej powołanej przez PiS – komentował w ub.r. dla Więź.pl prof. Adam Strzembosz. – Myślę, że będzie politycznie wykorzystywana. Rząd zapowiedział, że komisja zajmie się wykorzystywaniem seksualnym nie tylko w Kościele, ale i w innych grupach społecznych. Chodzi o to, by rozmyć sprawę i przed wyborami nie zadzierać z Kościołem. Wykorzystywanie seksualne nieletnich zdarza się co prawda w innych środowiskach, ale to przede wszystkim w Kościele dochodziło do chronienia sprawców i zatajania zbrodni”.

Komisja ma się składać z siedmiu członków: trzech – powołanych przez Sejm większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; jednego – powołanego przez Senat większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów, a także po jednym członku powołanym przez prezydenta, premiera i rzecznika praw dziecka.

KAI, JH