Atak szefa klubu radnych PiS w Lublinie na o. Ludwika Wiśniewskiego to niebywała hucpa. I grzech – pisze o. Tomasz Dostatni. – Nie mam zaufania do obrońców religii i moralności, którzy sami posługują się kłamstwem – zaznacza ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki.

Rada Miasta Lublina przyznała 23 kwietnia honorowe obywatelstwo o. Ludwikowi Wiśniewskiemu, znanemu duszpasterzowi środowisk opozycyjnych w PRL-u. Jak informuje lokalna „Gazeta Wyborcza”, przeciwni byli temu radni Prawa i Sprawiedliwości. Piotr Gawryszczak, szef ich klubu, zarzucił dominikaninowi, że ten uprawia „relatywizm moralny” i „występuje często przeciw ewangelicznym przekazom wpisanym w nauczanie Kościoła, jak choćby w przypadku zabijania dzieci nienarodzonych”.

Na zachowanie radnych PiS zareagował dziś ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki. „Oczerniając człowieka, który kształtował sumienia kilku pokoleń Polaków w trakcie swej prawie 60-letniej działalności duszpasterskiej, wyrządzili mu wielką krzywdę. Wyrządzili krzywdę nam wszystkim. Wyrządzili krzywdę samym sobie” – pisze w lubelskiej „Wyborczej”. Jak zaznacza, „w ataku szefa klubu PiS Piotra Gawryszczaka nie ma krzty prawdy. Wszystko, co mówił o dominikaninie wypływa albo z głębokiej ignorancji albo z prawdziwie złej woli”. „Nie mam zaufania do takich obrońców religii i moralności, którzy sami nie przestrzegają elementarnych zasad posługując się kłamstwem, aby zniszczyć publicznie wizerunek człowieka zasługującego na szacunek i wdzięczność” – przyznaje duchowny i dodaje: „Powiedzieć o Ludwiku Wiśniewskim, że jest za aborcją, to pomylić go zupełnie z kimś innym. Należy on do tych – wcale nie tak licznych – ludzi, którzy już w PRL angażowali się w służbę życiu nienarodzonych”.

W obronie dominikanina na tych samych łamach stanął także jego zakonny współbrat, o. Tomasz Dostatni. Atak radnego Gawryszczaka nazwał „niebywałą ignorancją”, „hucpą” i „skandalem, który domaga się sprostowania i przeprosin”. „Można z o. Ludwikiem w poglądach społecznych i poglądach na rolę Kościoła w społeczeństwie się nie zgadzać, ale używać oszczerczych argumentów nie wolno. (…) Kiedy z ust polityka PiS padają słowa o uprawianiu «relatywizmu moralnego», to śmiech jest tak wielki, że nawet największy komik by tego nie wymyślił” – podkreśla.

Zakonnik przypomina też wystąpienie o. Wiśniewskiego na pogrzebie Pawła Adamowicza i późniejszą reakcję prezydenta Andrzeja Dudy, który powiedział, że po tych słowach każdy powinien zacząć od siebie, myśląc o sobie i swoim sumieniu. „Wydaje się, że Piotr Gawryszczak ma sumienie z gumy. Mimo to powinien wiedzieć, jak po takim zachowaniu powinien się zachować prawdziwy katolik: spowiedź, przeprosiny i naprawienie krzywdy” – pisze dominikanin.

DJ