Nakaz dotyczy też Triduum Paschalnego.

Polskie władze zdecydowały we wtorek, że w związku z pandemią koronawirusa do 11 kwietnia w zgromadzeniach publicznych mogą brać udział maksymalnie dwie osoby, w mszach – pięć, nie licząc celebransa. Tego samego dnia abp Stanisław Gądecki, przewodniczący episkopatu Polski, poprosił księży o zastosowanie się do tego nakazu.

Wczoraj na stronie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej pojawiło się zarządzenie bp. Edwarda Dajczaka. Biskup informuje w nim, że od 29 marca dyspensa od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. zostaje przedłużona do odwołania, zaś jej zakres rozszerza się na wszystkich wiernych diecezji oraz inne osoby przebywające na jej terenie (wcześniej były to osoby starsze, rodzice z dziećmi). Jednocześnie zachęca wiernych do duchowej łączności z odprawianymi w kościołach liturgiami transmitowanymi za pośrednictwem telewizji, radia i internetu.

Kierując się troską o zachowanie zdrowia wiernych i celebransów, a także celem uniknięcia różnych sytuacji konfliktowych, które pojawiły się już w minionych dniach, po konsultacjach z księżmi naszej diecezji zarządzam, że od 26 marca br. do 11 kwietnia br. celebrowanie wszystkich Mszy św. i Triduum Paschalnego będzie się odbywało bez obecności wiernych świeckich przy zamkniętych drzwiach kościołów” – pisze hierarcha. „Jeśli celebracja dotyczy kaplic w klasztorach i domach zakonnych, zarządzam, żeby sprawować w nich liturgię także bez udziału wiernych z zewnątrz” – dodaje.

Z dokumentu wynika, że poza czasem celebracji kościoły pozostają otwarte jako miejsca na indywidualną modlitwę, z zachowaniem wymogu, by nigdy nie przebywało w nich więcej niż 5 osób równocześnie, zaś przy wejściu do kościołów powinno się umieścić pojemnik z płynem dezynfekującym.

„Niech w tej nadzwyczajnej sytuacji rodziny stają się coraz bardziej domowymi Kościołami, tworzącymi rodzinę Kościoła naszej diecezji. Proszę Was, bądźmy razem” – apeluje biskup.

Przypomina też o praktyce komunii duchowej i wzbudzaniu w sobie „żalu doskonałego”. Postanawia, że w parafiach nie będzie możliwości skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania w zwyczajnej formie. „Jednak w sytuacjach wyjątkowych wyrazem duszpasterskiej troski będzie umożliwienie skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania tym wiernym, którzy o to osobiście poproszą. Miejscem takiej spowiedzi niech będzie zakrystia, salka parafialna bądź inne odpowiednie do sprawowania sakramentu pomieszczenie. Należy przy tym zachować wskazane środki ostrożności i wzajemnego bezpieczeństwa – penitenta i spowiednika” – precyzuje.

Obrzędy pogrzebu zostają ograniczone wyłącznie do stacji przy grobie z udziałem najbliższej rodziny, w liczbie nie większej niż 5 osób. Mszę żałobną z udziałem wiernych należy odprawić, gdy ustanie pandemia, po ustaleniu terminu z rodziną zmarłego.

„W obecnej sytuacji nie ma również możliwości gromadzenia się na tradycyjnej wspólnotowej modlitwie różańcowej w gronie sąsiadów i znajomych w kościołach, kaplicach, a tym bardziej w domach. Pozostaje modlitwa rodzinna” – czytamy.

Biskup Dajczak informuje też, że „wszelkie decyzje, wobec tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji, dotyczące I Komunii św., zostaną podjęte w po Wielkanocy”.

Msze bez udziału wiernych zarządził już 14 marca na terenie diecezji gliwickiej bp Jan Kopiec. To samo zalecili trzy dni temu bp Andrzej Jeż z Tarnowa, prymas Wojciech Polak i biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński (zrobili jednak, w przeciwieństwie do bp. Kopca i bp. Dajczaka, wyjątek dla osób zamawiających intencję).

Dotychczas a całym świecie koronawirusem zaraziło się ponad pół miliona osób, ponad 24 tys. zmarło. W Polsce do tej pory wykryto 1244 przypadki zakażenia, 16 osób zmarło.

DJ