Przemawia za tym troska o zdrowie i bezpieczeństwo obywateli oraz członków komisji wyborczych, fakt, że nawet sto tys. osób może być w momencie wyborów objętych kwarantanną, a także nierówne szanse kandydatów – wylicza Adam Bodnar.

Na świecie trwa pandemia koronawirusa. W Polsce odnotowano już 927 przypadków zachorowań, 12 osób zmarło. Rząd wciąż stoi na stanowisku, że wybory prezydenckie planowane na 10 maja odbędą się w terminie. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wysłał wczoraj pismo do przewodniczącego Państwowej  Komisji Wyborczej Sylwestra Marciniaka w tej sprawie.

„Narażenie głosujących obywateli oraz członków komisji wyborczych na poważne zagrożenie zdrowia i życia może rodzić odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych, w tym funkcjonariuszy organów wyborczych, o charakterze cywilnoprawnym, a nawet karnym. W przekonaniu RPO równie istotna jest odpowiedzialność moralna za zdrowie i życie wszystkich polskich obywateli. Dlatego w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich według wiedzy na dzień dzisiejszy i według racjonalnych przewidywań na przyszłość, wybory planowane na dzień 10 maja 2020 r. nie powinny się w takich warunkach odbyć” – pisze. Prosi też szefa PKW o zajęcie oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

RPO zauważa, że odwołana została druga tura wyborów samorządowych we Francji (zaplanowana na 22 marca), wybory parlamentarne w Serbii (zaplanowane na 26 kwietnia), wybory samorządowe w Wielkiej Brytanii (zaplanowane na pierwszy tydzień maja), czy wybory w Szwajcarii (szereg wyborów, w tym lokalnych zaplanowanych na okres marzec-maj).

Dodatkowo przypomina, że 23 marca Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na skargi pełnomocnika wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Sławomira Grzywy uznał, że w obecnych warunkach kandydaci na nie są w stanie zebrać wymaganych podpisów.

Bodnar zwraca uwagę, że nawet sto tys. osób może być w momencie wyborów objętych kwarantanną. Nie rozwiąże ich problemu głosowanie korespondencyjne, bo od 2018 r. – wbrew ostrzeżeniom RPO – ograniczono je tylko do wyborców z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Pozostający w kwarantannie nie będą też mogli skorzystać z głosowania przez pełnomocnika, pełnomocnictwo bowiem trzeba sporządzić urzędowo, a cała ta procedura jest skierowana wyłącznie do wyborców z niepełnosprawnością i w zaawansowanym wieku.

Znacząco utrudnione bądź niemożliwe będzie także pobieranie zaświadczenia o prawie do głosowania, poważne wątpliwości może też budzić procedura dopisania wyborcy do spisu oraz zapewnienie warunków do głosowania dla osób z niepełnosprawnością – wylicza.

Rzecznik podkreśla, że nie mamy dziś regulacji mówiących o tym, jak można bezpiecznie oddać głos w warunkach zagrożenia epidemicznego. Zauważa, że poważnym wyzwaniem dla PKW będzie opracowanie trybu bezpiecznego głosowania, by zachowane zostały warunki bezpieczeństwa w tym m.in. kwestia bezpiecznego oddzielenia wyborców i członków obwodowej komisji wyborczej od siebie, dezynfekcji materiałów, sprzętów itp., reagowania na tworzące się w lokalu kolejki.

Do tego dochodzą pytania, jak ma wyglądać głosowanie w szpitalach i więzieniach oraz jak przeprowadzić głosowania dla polskich wyborców z zagranicy.

Wyzwaniem będzie zapewnienie członkom komisji pełnego bezpieczeństwa w kontekście zagrożenia koronawirusem – zwraca uwagę Bodnar. Oznacza to konieczność zaangażowania się w prace od wczesnego rana do najprawdopodobniej późnych godzin nocnych (liczenie głosów).

Rzecznik bada też problematykę prowadzenia kampanii wyborczych przez kandydatów, m.in. pod kątem zasady równości szans.

Bodnar skierował pismo premiera Mateusza Morawieckiego. „Mając na względzie konstytucyjne zadania i rolę Prezesa Rady Ministrów, chciałbym zaznaczyć, że ewentualne stanowisko Pana Premiera dotyczące niniejszej kwestii będzie miało kluczowe znaczenie dla podjęcia dalszych decyzji zmierzających do ochrony praw obywateli. Prezes Rady Ministrów mógłby również zainicjować podjęcie działań w celu rozwiązania wskazanego problemu” – pisze.

DJ