Spędzamy dziś więcej czasu w domu niż kiedykolwiek wcześniej. To dobry moment, by nasza wiara stała się świadectwem dla domowników – mówi abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Poranna Msza święta z kaplicy prywatnej domu biskupów łódzkich transmitowana przez internet zgromadziła dziś przed komputerami ponad 8 tysięcy internautów.

Odnosząc się do Ewangelii o uzdrowieniu syna urzędnika królewskiego (J 4, 43-54) abp Ryś podkreślił, że w opisywanym wydarzeniu nie chodzi tylko o uzdrowienie chłopca, ale przede wszystkim o wiarę jego ojca, która stała się świadectwem dla całego domu. – Jezus przyszedł, by dać temu chłopcu życie wieczne, a nie po to, by go reanimować na przykład na pięćdziesiąt lat – zaznaczył.

Odnosząc się do pandemii koronawirusa i związanej z nią kwarantanny metropolita łódzki zauważył, że „spędzamy dziś w domu więcej czasu niż kiedykolwiek wcześniej”. – To dobry czas, by nasza wiara stała się świadectwem dla domowników – mówił.

Zwrócił też uwagę, że rzeczy, które robimy, wydają nam się dziś często bardzo kruche. – W Chrystusie każde dobro trwa wiecznie, to jest spełnienie obietnicy Izajasza (o tym, że przekleństwem będzie nie dożyć stu lat). Obietnica nie zależy od poziomu medycyny, tylko jest przez nas czytana w zależności od poziomu naszej wiary. Wszędzie tam, gdzie dopuścimy Jezusa, by wszedł w całą naszą rzeczywistość przez wcielenie, przez odkupienie, tam nastaje nowa ziemia i nowe niebo – podkreślił.

KAI, DJ