Przeżył zaledwie 25 lat, ale rola Tolka Banana go „unieśmiertelniła”.

40 lat temu zginął tragicznie Jacek Zejdler. Żył zaledwie 25 lat, a przecież wszyscy go pamiętamy, albo przynajmniej kojarzymy z roli Tolka Banana w legendarnym serialu młodzieżowym w reżyserii Stanisława Jędryki według książki Adama Bahdaja.

Jacek urodził się w mojej Łodzi, ukończył wydział aktorski w łódzkiej filmówce. Wspomina go Adam Hohendorff, mój kolega z minionych, łódzkich lat. Byliśmy razem w pierwszym NZS-ie, ja jako początkujący student prawa, a Adam studiował polonistykę. Jacek był tuż po studiach aktorskich.

Adam napisał: „Jacek Zejdler, czyli Tolek Banan. Harcerz udający uciekiniera z poprawczaka i nawiązujący kontakt z młodzieżą trudną w kultowym, młodzieżowym filmie. Kariera aktorska stała przed nim otworem. Ile osób zna inną stronę jego działalności? Wiedziałem o nim tylko z zasłyszenia, ale wiele dopowiedziały mi papiery z IPN, które pokazują go jako chłopaka z fantazją, odważnego, wrażliwego na zło tamtych czasów i z tego powodu na celowniku bezpieki.

Był studentem aktorstwa na łódzkiej «filmówce» i tam w roku 1976 zbierał podpisy w obronie represjonowanych robotników z Radomia i Ursusa. Był też jednym z inicjatorów próby stworzenia w Łodzi, po zamordowaniu przez bezpiekę krakowskiego studenta Pyjasa – Studenckiego Komitetu Solidarności. Raz udało mu się przedrzeć na spotkanie aktywu SZSP z ministrem kultury i tam zdołał zadać niewygodne pytanie, dlaczego w Polsce Ludowej nie wydaje się Gombrowicza. Takich odważnych epizodów w jego krótkim życiu nie brakowało.

Zginął tragicznie. Dziś już trochę zapomniany. Cieszę się, że w niedawnej publikacji miałem okazję choć wspomnieć o niektórych epizodach z jego udziałem.

Czas życia zależy od wielu okoliczności, ale czas pamięci już od nas samych”…

Maciej Białecki przypomina natomiast, że Zejdler był synem „Basi”, łączniczki batalionu AK „Zaremba”-„Piorun”, więźniarki Stalagu Oberlangen, po wojnie doktor pediatry i wnukiem majora „Helby”, również Powstańca Warszawskiego, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Z kolei Filip Łobodziński, który poznał go na planie kultowego serialu Jędryki, podkreśla: „Jacek odmienił moje życie: pokazał mi «Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy» Janczarskiego i Kreczmara, pokazał mi, że słowa piosenek mogą nieść treść”.

Tyle inni. Od siebie dodam tylko, że Jacek byłby świetnym aktorem; przeżył zaledwie 25 lat, ale tytułowa rola w serialu „Stawiam na Tolka Banana” go „unieśmiertelniła”. A poza tym żyje w sercach tych, którzy go znali i pamiętają tamtą Łódź…