Prawie dwie piąte badanych uważa, że Kościół katolicki w Polsce przed ostatnimi wyborami angażował się po stronie jakiejś lub jakichś partii politycznych. Niemal jednomyślnie deklarują, że wspierał Prawo i Sprawiedliwość – podaje centrum Badania Opinii Społecznej.

Blisko połowa badanych (48 proc.) jest zdania, że Kościół pozostawał neutralny i nie wspierał żadnej z sił politycznych.

9 proc. badanych Polaków, którzy w okresie przedwyborczym co najmniej raz uczestniczyli w nabożeństwie, deklaruje, że przynajmniej raz zdarzyło się, że ksiądz sugerował wiernym, jak powinni głosować w wyborach – podaje CBOS.

Skala zjawiska, które można nazwać agitacją wyborczą w kościołach, była zbliżona do notowanej przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku. Natomiast przeświadczenie o politycznym zaangażowaniu Kościoła jest obecnie jeszcze nieco częstsze niż osiem lat temu.

Miejsce Kościoła w życiu publicznym było w tym roku jednym z najgorętszych tematów przedwyborczych dyskusji i kwestii polaryzujących opinię publiczną – stwierdza analityk CBOS. Oponenci obecnej władzy zarzucali rządzącym nadmierne zbliżenie z Kościołem. Tzw. obrońcy Kościoła mówili o ataku na Kościół i przygotowywaniu gruntu pod kulturową rewolucję.

Ponad dwie piąte badanych biorących udział w ostatnich wyborach deklaruje, że podejmując decyzje, na kogo głosować, w ogóle nie brały pod uwagę opinii innych (42 proc.). Pozostali konsultowali swoje decyzje wyborcze przede wszystkim z najbliższą rodziną (41 proc.). Spora grupa uwzględniała opinię kogoś ze znajomych lub sąsiadów (10 proc.), kolegów z pracy, ze szkoły lub uczelni (8 proc.) albo cenionego przez siebie dziennikarza, publicysty (9 proc.). Jedynie bardzo nieliczni deklarowali, że podejmując decyzje wyborcze, kierowali się sugestiami księdza, w tym księdza z własnej parafii.

Im starsi wyborcy, tym częściej deklarują, że głosując w ogóle nie brali pod uwagę opinii innych, i odwrotnie: im młodsi wyborcy, tym częściej przyznają, że ktoś pomagał im podjąć decyzję wyborczą.

Jeśli chodzi o wpływ sugestii płynących ze strony księży, to nawet osoby najbardziej religijnie – praktykujące kilka razy w tygodniu – napomykają o tym jedynie bardzo sporadycznie (3 proc.).

Im bardziej ogólny poziom ocen zaangażowania politycznego księży i Kościoła, tym większą rolę w postrzeganiu postawy Kościoła przed wyborami odgrywa orientacja polityczna. Ma ona kluczowe znaczenie dla percepcji aktywności Kościoła jako instytucji; zarzutów ze strony zwolenników lewicy pod adresem Kościoła dotyczących jego wyborczego zaangażowania nie można jednak tłumaczyć jedynie uprzedzeniami i stereotypami – uważa analityk CBOS. Wydaje się bowiem, że osoby odległe ideowo od prawicy są bardziej uwrażliwione na wszelkie sygnały płynące ze strony Kościoła i księży mogące świadczyć o ich zaangażowaniu w kampanię wyborczą.

Badanie przeprowadzono w dniach 7–17 listopada 2019 roku na liczącej 944 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

KAI, JH