Nie martwmy się, że nie jesteśmy idealni. To dobrze, bo gdybyśmy byli, być może pogardzalibyśmy innymi – mówi siostra Anna Bałchan.

S. Anna Bałchan ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, która pomaga ofiarom przemocy seksualnej i prostytucji, była wczoraj gościem spotkania w Bielsku-Białej. Jego temat brzmiał: „Kochać to nie znaczy zawsze to samo”.

Zakonnica odwoływała się do swoich doświadczeń jako działaczki społecznej pomagającej ludziom w kryzysie. Jej zdaniem, prawdziwym sakramentem uzdrowienia jest spowiedź i pojednanie z Bogiem. – 98 proc. pytanych przeze mnie ludzi mówiło mi, że spowiedź zmieniła ich, że wtedy zyskali nowe życie. Każdy z nas ma swoją małość, ma głęboką ranę, którą chce, by Bóg uzdrawiał – tłumaczyła, wspominając, jak pomagała kobietom na ulicy. – Kiedy dostałam błogosławieństwo przełożonych i biskupa, nikt nie mówił mi, jak miałam to zrobić, tylko: masz iść. Idziesz, bo wiesz, że Bóg cię prowadzi. Bez tej mocy posłania Kościoła nie dałabym rady – zaznaczyła.

– Bóg posyła nas, bo być może jest to jedyna Ewangelia, którą czytają moi bliscy. Nie martwmy się, że nie jesteśmy idealni. Dobrze, że nie jesteśmy idealni, bo być może wtedy byśmy pogardzali innymi. Dobrze, że nie umiemy wszystkiego, bo bylibyśmy bardzo samowystarczalni i nie potrzebowalibyśmy innych. Bądźmy autentyczni i szczerzy – wskazała. – Kiedy ludzie uznają, że jesteś dobrą Ewangelią, to idą za tobą. Na własne oczy widziałam, jak Pan uzdrawia i przemienia, jak osoby zmieniają się, nawet zewnętrznie. Bóg daje łaskę – kontynuowała, podkreślając, że „nie wszystko jest łatwe i przyjemne”. Zachęcała, by starać się „być Ewangelią dla swoich najbliższych”.

Siostra Anna Bałchan od dwudziestu lat zajmuje się pomocą kobietom w kryzysie. W 2001 r. została jednym z założycieli i prezesem Stowarzyszenia im. Marii Niepokalanej na Rzecz Pomocy Dziewczętom i Kobietom w Katowicach, od 2010 działającego pod nazwą Stowarzyszenie Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej. Pomaga kobietom i ich dzieciom zagrożonym lub dotkniętym przemocą seksualną, fizyczną i psychiczną, ofiarom handlu kobietami, ofiarom przymuszonej prostytucji, a także bezrobotnym, mającym problemy wychowawcze, małżeńskie i finansowe. Za swoją działalność zakonnica otrzymała w 2008 Nagrodę Totus oraz Nagrodę im. ks. Józefa Tischnera.

O pracy siostry Bałchan opowiada reportaż „Wyklęte anioły” Joanny Brożek.

KAI, DJ