Żydzi są naszymi braćmi i nie wolno ich prześladować. Czy to jest jasne? – mówił wczoraj papież Franciszek na placu św. Piotra.

Franciszek kontynuuje cykl środowych katechez na temat Dziejów Apostolskich. Wczoraj mówił o roli osób świeckich w ewangelizacji.

Nawiązując do historii Akwili i Pryscylli, zmuszonych, by przenieść się z Rzymu do Koryntu po tym, jak cesarz Klaudiusz nakazał wydalenie Żydów, papież – jak sam to określił – zrobił dygresję. – Naród żydowski wiele wycierpiał w dziejach. Był wysiedlony, prześladowany. W minionym wieku byliśmy świadkami bardzo wielu okrucieństw, jakich doznał – przypomniał. – Byliśmy przekonani, że ten okres już się skończył. Ale dzisiaj zaczyna się doradzać w różnych miejscach zwyczaj prześladowania Żydów. Bracia i siostry, to nie jest ani ludzkie ani chrześcijańskie. Żydzi są naszymi braćmi i nie wolno ich prześladować. Czy to jest jasne? – podkreślił.

Słów Franciszka na placu św. Piotra wysłuchało ok. 14 tys. osób.

KAI, DJ