Zrobi to najwcześniej w marcu przyszłego roku.

Sąd Najwyższy Australii zgodził się na rozpatrzenie apelacji prawników kard. Georga Pella, który w marcu został skazany na 6 lat więzienia za molestowanie seksualne dwóch nastoletnich chórzystów w 1996 r., kiedy był arcybiskupem Melbourne. Zgodnie z wyrokiem dopiero po 3 latach i 8 miesiącach odbywania kary będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie. 78-letni kardynał przebywa w więzieniu od 176 dni, gdzie – jak informuje CNA – jest pozbawiony prawa odprawiania codziennej Mszy św.

Prawnicy hierarchy twierdzą, że wyrok skazujący został wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

Przewodniczący episkopatu Australii abp Mark Coleridge stwierdził w oświadczeniu, że „wszyscy Australijczycy mają prawo odwołać się od wyroku do Sądu Najwyższego. Kard. George Pell skorzystał z tego prawa, a Sąd Najwyższy stwierdził, że wydany w jego sprawie wyrok skazujący uzasadnia jego rozpatrzenie. Przedłuży to długi i trudny proces, ale możemy jedynie mieć nadzieję, że apelacja zostanie rozpatrzona tak szybko, jak to możliwe, i że wyrok Sądu Najwyższego przyniesie wszystkim jasność i rozstrzygnięcie”.

Jak oświadczył rzecznik Sądu Najwyższego, odwołanie kard. Pella może zostać rozpatrzone najwcześniej w marcu 2020 r.

KAI, DJ