Oby w naszej Ojczyźnie już bezpowrotnie zaprzestano rzucać kamieniami w tych, którzy mają inne pomysły na zagospodarowanie przestrzeni wolności – mówił dziś w Warszawie biskup polowy Józef Guzdek.

Msza św. za Ojczyznę odbyła się dziś w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Liturgii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita Warszawski. Uczestniczyli w niej: prezydent Andrzej Duda, przedstawiciele rządu i parlamentarzyści.

Homilię wygłosił biskup polowy Józef Guzdek. Przypomniał w niej, że wiele przyczyn doprowadziło do odzyskania przez Polskę niepodległości, ale jedną z najważniejszych było wzajemne zaufanie. – Polacy z trzech zaborów, o różnych przekonaniach politycznych, wierzący i niewierzący, katolicy, prawosławni i ewangelicy oraz wyznawcy innych religii wznieśli się ponad wszelkie podziały – zauważył.

Podkreślił, że ilekroć była w kraju zgoda, współpraca i wzajemne zaufanie oraz poszanowanie godności i podstawowych praw, Polska rozwijała się i umacniała swoją pozycję międzynarodową, a Polakom żyło się dostatniej. Wskazywał, że w życiu naszego narodu bardzo potrzeba zgody i wzajemnego zaufania. – Nie wolno bagatelizować win, ale też należy odrzucić ducha zemsty. Pamięć – tak, ale nigdy pamiętliwość – apelował.

– Nie istnieje żadna święta wojna, i nie jest nią nawet wojna z terroryzmem, bowiem tylko pokój jest święty – podkreślił duchowny. – Oby w naszej Ojczyźnie już bezpowrotnie zaprzestano rzucać kamieniami w tych, którzy mają inne pomysły na zagospodarowanie przestrzeni wolności. Potrzebne są dialog, bliskość i zaufanie – zaznaczył.

Przypomniał też, że misją Kościoła jest budowanie mostów porozumienia i wzajemnego zaufania. – Widząc zatem zdradę Ewangelii, brak zaufania i poszanowania drugiego człowieka, Kościół ma prawo powtarzać do córek i synów katolickiej wspólnoty skargę Jezusa: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Mt 15,8) – mówił.

Na zakończenie homilii biskup polowy podkreślił, że od zaufania zbudowanego na prawdzie zależy przyszłość naszej Ojczyzny.

Podczas Mszy św. zapłonęła Świeca Niepodległości ofiarowana Warszawie przez Piusa IX w 1867 r. z życzeniem, by zapalono ją dopiero wówczas, gdy Polska będzie już wolna. – Ta świeca będzie przypominać to, co wydarzyło się w 1918. Ma też ma uświadamiać Polakom, że wolność została nie tylko wywalczona, ale została Polakom przez Pana Boga dana i zadana – powiedział na początku liturgii kard. Nycz, dodając: – Jesteśmy pokoleniem troski o niepodległość.

KAI, DJ