Na polecenie episkopatu w Caritas Polska trwa kontrola. Organizacja pod nowym kierownictwem mierzy się z zarzutami nieprawidłowego zarządzania.

Dziesięć dni temu rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik wydał lakoniczny komunikat: „Biskupi obecni na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych 27 sierpnia br. na Jasnej Górze zobowiązali Komisję Nadzorczą Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów dotyczących kwestii zarządzania Caritas Polska”.

Sprawę opisuje głębiej „Dziennik Gazeta Prawna”. Wczoraj w tekście „Caritas ze skazą. Za kulisami wielkiej instytucji charytatywnej” Pauliny Nowosielskiej i Anity Sobczak oraz dziś w wywiadzie z byłym dyrektorem Caritas Polska ks. Marianem Suboczem.

Komisja Nadzorcza przygląda się Caritasowi między innymi z powodu umowy z firmą PR-ową Commee Bridge, która od grudnia 2017 roku wykonywała zadania dla CP (o sprawie kilka dni temu pisało Oko.press). Problem w tym, że szef Commee Bridge Robert Kazimierski był równocześnie kierownikiem centrum medialnego Caritasu.

Jak dowiedziały się dziennikarki „DGP”, współpraca między Caritasem a Commee Bridge trwała do końca września. Firma wystawiła kościelnej organizacji charytatywnej faktury na sumę co najmniej 170 tys. zł. Nie ma ona prawdziwego biura, zatrudnia „pracowników sezonowych”, a na swojej stronie internetowej chwali się obsługą wydarzeń z okresu, gdy jeszcze nie istniała. Wcześniej PR-em i mediami zajmowało się w Caritasie biuro prasowe, bez konieczności zamawiania usług na zewnątrz.

„DGP” pisze także o personalnych zmianach, jakie wprowadził w Caritasie ks. Marcin Iżycki, dyrektor organizacji od czerwca 2017 roku, oraz o jego sposobie zarządzania instytucją. Byli pracownicy zarzucają mu „pogarszającą się atmosferę pracy” i odsuwanie ich od obowiązków bez podania przyczyny. W ciągu kilku miesięcy odchodzi blisko 20 osób. Ks. Iżycki wymienia dotychczasowe kierownictwo i biuro prasowe, w którym wkrótce potem pojawia się Kazimierski.

Na stanowisko sekretarza organizacji nowy dyrektor Caritasu powołuje ks. Marcina Schmidta, którego po trzech miesiącach odwołuje z powodu – jak ustalił „DGP” – jego niejasnej działalności finansowej.

Przed sądem pracy trwa proces jednej ze zwolnionych osób, byłej kierownik działu pomocy krajowej. Straciła stanowisko ze względu na restrukturyzację. Na jej korzyść zeznawali już była księgowa Caritasu i były dyrektor ks. Marian Subocz, który w dzisiejszej rozmowie o byłych pracownikach mówi tak: „To byli ludzie z niesamowitą wiedzą i doświadczeniem. Mieli wyobrażenie, jak funkcjonuje Caritas w Polsce i poza granicami, pisali projekty humanitarne, które wygrywaliśmy. Byliśmy w Bośni, gdy wybuchła wojna, zainicjowaliśmy program Rodzina Rodzinie w Syrii, pojechaliśmy na Haiti tuż po trzęsieniu ziemi”.

Caritas Polska jest instytucją charytatywną episkopatu. Koordynuje pracę 44 Caritas diecezjalnych i archidiecezjalnych w Polsce. Udziela pomocy doraźnej i długofalowej, materialnej i finansowej osobom bezrobotnym, bezdomnym, chorym, starszym, a także imigrantom i uchodźcom. Pomaga ofiarom wojen, kataklizmów i nieszczęść naturalnych poza granicami Polski. Corocznie dysponuje kilkudziesięcioma milionami złotych.

Rzecznik episkopatu poinformował redakcję „DGP”, że więcej informacji na temat wyników kontroli w Caritasie poznamy po zakończeniu prac Komisji Nadzorczej. Być może na następnym zebraniu plenarnym KEP 8-9 października.

DJ, JH