Bardzo nam dziś brakuje refleksji ks. prof. Józefa Tischnera. Nie pozwólmy, by oskarżenia, które padają pod jego adresem, zniszczyły dorobek jego życia – mówił bp Damian Muskus w sobotę w Łopusznej.

Krakowski biskup pomocniczy Damian Muskus udzielił sakramentu bierzmowania młodzieży z parafii Trójcy Św. w Łopusznej, rodzinnej miejscowości ks. Józefa Tischnera.

W homilii przypomniał sylwetkę podhalańskiego filozofa, który „miał wyjątkową zdolność niesienia światu Chrystusa”, patrzył na drugiego człowieka z „ewangeliczną mądrością, szacunkiem i troską”, szukał nawet najmniejszych przejawów dobra w otaczającym go świecie i potrafił się tym dobrem cieszyć. – Miał też odwagę mówić otwarcie o słabościach ludzkiej natury – dodał hierarcha.

– Pamiętamy jego zmagania o międzyludzką solidarność, z jaką determinacją, czyli góralskim uporem, uczył właściwego rozumienia i odpowiedzialnego korzystania z daru wolności. Dziś bardzo nam brakuje tej mądrej, tłumaczącej manowce współczesnego świata refleksji – podkreślił.

Biskup odniósł się do rozpowszechnianych ostatnio sądów na temat rzekomej współpracy ks. Tischnera ze służbami PRL. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, umieścił 3 czerwca na swoim Twitterze wpis ze zdjęciem środka książki „Kryptonim «Klan». Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ «Solidarność» w Gdańsku”, sugerujący, że ks. Tischner był kontaktem operacyjnym SB. 3 sierpnia Marian Tischner i Kazimierz Tischner wysłali do Cenkiewicza list w obronie ich brata. Solidarność z nimi wyraził kard. Stanisław Dziwisz.

W Łopusznej bp Muskus przypomniał, że ks. Tischnerowi nie szczędzono „brutalnej krytyki” za życia, a nawet wtedy, gdy u jego schyłku zmagał się z cierpieniem. – Rzuca się w niego kamieniami i dziś, raniąc pamięć o tym wybitnym kapłanie oraz o jego zasługach dla Polski, Kościoła i dla wielu ludzi, którym utorował drogę do Boga – mówił. Przywołał słowa abp. Józefa Życińskiego, który mówił o ks. Tischnerze: „Dane mu było poznać, jak pieką kamienie rzucane w proroka”.

– Nie dajmy sobie wyrwać z serc wdzięczności dla księdza profesora. Nie pozwólmy, by oskarżenia, które padają pod jego adresem, zniszczyły dorobek jego życia – apelował do młodzieży i jej rodzin krakowski biskup pomocniczy. – Prawda obroni się sama, wie o tym każdy, kto znał księdza Tischnera. Trzeba jednak powiedzieć głośno, że próby zdyskredytowania jego osoby są niegodziwe i nie mają nic wspólnego ani z prawdą, ani z Ewangelią, ani z szacunkiem dla człowieka i kapłana – podkreślił.

Na koniec bp Muskus przytoczył zdanie ks. Tischnera: „Czasami się śmieję, że najpierw jestem człowiekiem, potem filozofem, potem długo, długo nic, a dopiero potem księdzem”. – Najpierw trzeba być człowiekiem i to człowiekiem dobrym, żeby później być dobrym chrześcijaninem, dobrym rodzicem, dobrym księdzem. I właśnie tego, w dniu bierzmowania, wam życzę: Bądźcie przede wszystkim dobrymi ludźmi, bo bez tego ani rusz – zakończył.

DJ, KAI