Warszawskie biuro delegata episkopatu do spraw ochrony dzieci i młodzieży będzie praktycznie wspierać abp. Polaka w budowaniu odpowiedzi Kościoła na wykorzystanie seksualne małoletnich – uważa o. Adam Żak, dyrektor Centrum Ochrony Dziecka.

Kilka dni temu abp Wojciech Polak, prymas Polski i delegat Konferencji Episkopatu Polski do spraw ochrony dzieci i młodzieży, informował, że od początku września będzie działać w Warszawie jego biuro. Decyzja o utworzeniu biura podjęli biskupi podczas czerwcowego zebrania plenarnego. Pracownicy biura będą przygotowywać projekty dla episkopatu w zakresie ochrony dzieci i młodzieży, kontaktować się z mediami oraz koordynować systemowe zmiany w walce z przestępstwami seksualnymi duchownych.

Sprawę działającego od dziś biura komentuje dla Katolickiej Agencji Informacyjnej o. Adam Żak, koordynator Konferencji Episkopatu Polski do spraw ochrony dzieci i młodzieży oraz założyciel i dyrektor krakowskiego Centrum Ochrony Dziecka. Jego zdaniem, zarówno ustanowienie delegata episkopatu do walki z pedofilią, jak i powołanie jego biura, jest „spełnieniem postulatu”, o którym jezuita publicznie wielokrotnie mówił.

– Oczywiście samo utworzenie takiej jednostki w budynku Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski nie jest panaceum na problem, ale nie mam wątpliwości, że będzie praktycznym wsparciem dla wszystkich inicjatyw i działań w Kościele, które służą budowaniu systemowej odpowiedzi Kościoła na dramat wykorzystania seksualnego małoletnich – zaznacza twórca Centrum Ochrony Dziecka.

Ojciec Żak ma nadzieję, że praca biura odciąży go z części dotychczasowej aktywności jako koordynatora episkopatu do spraw ochrony dzieci i młodzieży, dzięki czemu – razem z kierowanym przez siebie Centrum Ochrony Dziecka – będzie mógł skupić się przede wszystkim na działalności szkoleniowo-wychowawczej oraz rozwijania systemu prewencji.

– Zapewne precyzyjny podział kompetencji dookreśli się w działaniu, ale nie mam wątpliwości, że w temacie ochrony dzieci i młodzieży jest wciąż tak wiele do zrobienia, że na pewno dla każdego wystarczy pracy – tłumaczy o. Żak i apeluje: Wszystkie ręce na pokład!

KAI, DJ