Atak na abp. Marka Jędraszewskiego jest zupełnie nieuzasadniony. Księdzu arcybiskupowi wyrażam uznanie i podziw za to, że miał odwagę i nie poddał się tej obecnej w naszych umysłach poprawności politycznej – mówi biskup włocławski Wiesław Mering.

Bp Wiesław Mering w wypowiedzi dla telewizji Trwam odniósł się w sobotę do słów abp. Marka Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”. Jego zdaniem, postawa metropolity krakowskiego jest wyrazem jego odwagi i mądrości. – Abp Jędraszewski nie bał się sprzeciwić panującym trendom poprawności politycznej. Jako filozof, a przede wszystkim, jako kapłan, czyli sługa Chrystusa, głosił słowa ewangelicznej prawdy – powiedział.

– Przecież arcybiskup nie powiedział niczego innego, niż powinien myśleć każdy normalny, zdrowy świecki, ksiądz, czy biskup. Jak możemy godzić się z tak chorą ideologią, jaką jest LGBT? Przecież Ojciec Święty Franciszek – tego nie znajdziemy na łamach ani „Gazety Wyborczej”, ani „Newsweeka”, ani wielu innych organów prasowych – mówił, że to jest coś tak chorego i coś tak niedobrego, czego jeszcze w historii nie było – kontynuował biskup włocławski.

Stwierdził, że nieuzasadniony atak na arcybiskupa Jędraszewskiego miał zamknąć usta polskiemu Kościołowi, jednak prawda Ewangelii jest silniejsza. – Księdzu arcybiskupowi wyrażam uznanie i podziw za to, że miał odwagę. Nie poddał tej obecnej w naszych umysłach poprawności politycznej, że nie wypada o czymś mówić, gdy się chce mieć spokój. Chrystus nam nie obiecywał spokoju, mówił: „Jeżeli mnie prześladowali i was prześladować będą” – przekonywał bp Mering.

To nie jedyne wewnątrzkościelne słowa poparcia dla kontrowersyjnej wypowiedzi arcybiskupa w ostatnich dniach. W czwartek przewodniczący episkopatu abp Stanisław Gądecki uznał „atak na abp. Jędraszewskiego za przejaw totalitaryzmu światopoglądowego”, zaś jego oświadczenie poparł i przedrukował na stronie swojej archidiecezji kard. Dominik Duka, prymas Czech. Kard. Zenon Grocholewski wysłał metropolicie krakowskiemu list poparcia, w którym określił krytykę, jaka go spotkała, jako „bezzasadne ataki”. W sobotę pod kurią krakowską wiec poparcia dla abp. Jędraszewskiego zorganizowały ponadto środowiska „Gazety Polskiej” i „Polonia Christiana”.

Wcześniej jednak słowa metropolity krakowskiego spotkały się z krytyką kilku duchownych. Dominikanin o. Paweł Gużyński wezwał abp. Jędraszewskiego do honorowej dymisji (za co został wysłany przez przełożonych na przymusową pokutę do jednego z klasztorów kontemplacyjnych), o. Tomasz Dostatni uznał, że wypowiedź o „tęczowej zarazie” jest sprzeczna z Ewangelią i wyrzuca ludzi z Kościoła, zaś ks. prof. Andrzej Szostek tłumaczył, że usprawiedliwianie stosowania przemocy wobec osób LGBT to wyrzucanie ludzi z Kościoła. Głos zabrał także ks. prof. Alfred Wierzbicki. „Szkoda, że abp Jędraszewski do tej pory nie przeprosił za swe słowa. Być może oklaski zwolenników używania młota w głoszeniu Słowa Bożego usypiają jego sumienie, ale czy po słowach o «tęczowej zarazie» będzie jeszcze mógł spojrzeć w twarz osobom homoseksualnym, których zapewne jest wiele wśród wiernych archidiecezji krakowskiej?” – pisał na naszych łamach.

KAI, DJ