Usprawiedliwianie używania przemocy w imię obrony chrześcijaństwa, jak robi to abp Marek Jędraszewski, to wprowadzanie konia trojańskiego do Kościoła – mówił wczoraj ks. prof. Andrzej Szostek w „Faktach po Faktach” TVN.

Abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, odprawił w czwartek Mszę św. z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W homilii stwierdził, że „czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa”.

Do słów arcybiskupa odniósł się wczoraj w „Faktach po Faktach” TVN ks. prof. Andrzej Szostek, etyk, filozof, były rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, współautor książki „Uczestniczyć w losie Drugiego”. Jak zauważył, słowa o „tęczowej zarazie” nie były w homilii pojedynczą wzmianką, ale konstrukcją całego wystąpienia.

Ks. Szostek zwrócił uwagę, że arcybiskup Jędraszewski w swojej homilii nie wspomniał ani słowem „o tym, że tak bronić tożsamości katolickiej nie wolno, jak to robili ci, którzy atakowali Marsz Równości” 20 lipca w Białymstoku. – Tam nie było jednego słowa na ten temat. Jednego słowa na temat tego wydarzenia, tego skandalu, tego, co ja uważam, że było nie tylko głęboko antyhumanistyczne, ale także głęboko antychrześcijańskie. To, co robili ci, którzy atakowali członków Marszu Równości, to było uderzenie Pana Jezusa w policzek – zaznaczył.

Zdaniem etyka usprawiedliwianie używania przemocy w imię obrony chrześcijaństwa, jak robi to abp Marek Jędraszewski, to „więcej niż skandal”. – To jest wprowadzanie konia trojańskiego do Kościoła – podkreślił. – Nie wyobrażam sobie postawy i mentalności bardziej przeciwnej chrześcijaństwu, Ewangelii, Chrystusowi. Pan Jezus jest otwarty dla wszystkich. Dla niego nie ma obcych, nie ma wrogów, nie ma tych, od których się odwraca plecami, nie ma tych, których trzeba atakować – dodał.

DJ