Jeśli Europa nadal chce nazywać się „chrześcijańską”, ma teraz szansę udowodnić to poprzez aktywną działalność charytatywną wobec uchodźców – mówi abp Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu opublikował niedawno raport dotyczący udzielania azylu w granicach Unii. Wynika z niego, że w 2018 r. w 28 państwach UE złożono 664 480 wniosków o azyl, czyli 10 proc. mniej niż w 2017 r. Jedna trzecia próśb dotyczyła osób małoletnich. Trzy czwarte wniosków o azyl złożono w Niemczech, Francji, Grecji,  we Włoszech i w Hiszpanii. Państwami, w których wpłynęło ich najwięcej w stosunku do liczby mieszkańców były natomiast: Cypr, Grecja, Malta, Liechtenstein i Luksemburg. Pozytywnie rozpatrzono 39 proc. wniosków (7 proc. mniej niż rok wcześniej).

Temat unijnego raportu został poruszony podczas ostatniego spotkania grupy roboczej Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) ds. Migracji i Azylu. Komisja zachęciła państwa członkowskie UE do „postawienia godności człowieka w centrum swej polityki azylowej oraz decyzji sądowych i administracyjnych”. Jak przypomniała, ochrona międzynarodowa jest konkretnym narzędziem solidarności z tymi, którzy doznają prześladowań i przemocy we własnym kraju.

– Jeśli Europa nadal chce nazywać się „chrześcijańską”, ma teraz szansę udowodnić to poprzez aktywną działalność charytatywną wobec uchodźców – mówił abp Jean-Claude Hollerich SJ, przewodniczący COMECE, podczas swojej niedawnej wizyty w obozie dla uchodźców na Lesbos.

KAI, DJ