Nie ma żadnego przyzwolenia na jakiekolwiek krycie przypadków wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele – powiedział dziś abp Charles Scicluna na konferencji prasowej po zakończeniu 383. zebrania plenarnego Episkopatu Polski.

Wystąpienie abp. Charlesa Scicluny, sekretarza pomocniczego watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele było częścią dwudniowych obrad biskupów w Wałbrzychu.

Abp Scicluna nazwał spotkanie z polskimi biskupami „bardzo dobrym i opatrznościowym”. Poinformował, że poświęcił jego część na omówienie listu motu proprio papieża Franciszka „Vos estis lux mundi”. – Z papieskiego dokumentu wynika obowiązek ustanowienia w każdej diecezji procedur ułatwiających osobom poszkodowanym zgłaszanie wszelkich sygnałów dotyczących molestowania seksualnego małoletnich. List mówi też o tym, jak wysłuchiwać ofiar i jak można im pomóc – przypomniał.

Zdaniem watykańskiego hierarchy, z motu proprio płynie bardzo ważne przesłanie: nie ma żadnego przyzwolenia na jakiekolwiek krycie przypadków wykorzystywania seksualnego. Obowiązywać ma całkowita przejrzystość Kościoła i nikt w nim nie może pozostawać bezkarny.

Abp Scicluna zaznaczył, że jest wdzięczny polskim biskupom za to, że przed jego przyjazdem do Polski umożliwili mu zapoznanie się z tłumaczeniem wytycznych episkopatu Polski dotyczących ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. – Zapisano tam wszelkie działania prewencyjne, jakie powinny być podejmowane, aby nie dopuszczać do pojawiania się tych straszliwych przestępstw wobec dzieci, młodzieży i osób bezbronnych – podkreślił. – Biskupi mają dobre prawo, teraz przyszedł czas na działanie. Trzeba przejść od bardzo dobrych dokumentów do dobrych praktyk – dodał.

Sekretarz Kongregacji Nauki Wiary wyjaśnił, że nie przybył do Polski w charakterze papieskiego wysłannika, który miałby rozliczać polskich biskupów wobec wykorzystywania nieletnich (tak jak robił to w Chile wobec lokalnego episkopatu).

Pytany przez jednego z dziennikarzy o to, czy Kościół lokalny jest w stanie sam się rozliczyć z przestępstw seksualnych, arcybiskup przyznał, że najlepszym rozwiązaniem zawsze jest audyt zewnętrzny.

DJ, KAI