Kto doświadczył wewnętrznej wolności, ten w całym swoim życiu zachowywać się będzie jak człowiek wolny.

 Dzień piąty. Środa, 6 czerwca 1979. Jasna Góra: spotkanie z młodzieżą

O bladym świcie budzi nas dziarski śpiew. Z alei Najświętszej Marii Panny, przy której mieszkamy, dochodzi odgłos kroków sporej gromady ludzi, słychać słowa piosenki znanej od najdalszego dzieciństwa, ale na te dni jakoś ni w pięć, ni w dziesięć. „Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani…” – Co się dzieje!? – „…że w twoim rzemiośle, że w twoim rzemiośle ćwiczą się kapłani”. Na godzinę ósmą przewidziane jest dziś spotkanie Papieża z młodzieżą, w której szeregach znajdują się również klerycy z całej Polski oraz delegacje służby ołtarza, czyli ministrantów. Aha. Znaczy, już nadciągają…

Trwał ten przemarsz nieustanny rzeczywiście od samego rana, jakby jakieś wojsko ciągnęło na bitwę (nawiasem mówiąc, na wałach jasnogórskich przypięty był transparent z napisem: „3000 dywizji bijących dla Ciebie serc” – replika na pewne pytanie o liczbę papieskich dywizji). Kiedy zaczynała się Msza święta, można było objąć wzrokiem całe podnóże klasztoru wypełnione masami młodzieży. Powiewają flagi. Transparenty: „Ojcze Święty, chcemy być Twoją nadzieją” i jeden, szczególnie wymowny, od kleryków, tych, co nas rano zbudzili śpiewem…

Papieska homilia poświęcona jest wartości życia wewnętrznego i pracy nad sobą. Jak zwykle Papież zaznacza tylko najistotniejsze punkty, formułuje podstawowe prawdy, które pobudzają do dalszych samodzielnych przemyśleń. We wczesnej młodości – mówi – każdy człowiek odkrywa w sobie skarb bezcenny życia wewnętrznego i nie może go zagubić. „W żywym kontakcie z Panem Jezusem, w kontakcie ucznia z Mistrzem, rozpoczyna się i rozwija najwspanialsza działalność człowieka – praca nad sobą, która ma na celu ukształtowanie samego swego człowieczeństwa”. Dla chrześcijanina praca nad sobą polega przede wszystkim na czerpaniu ze stołu Słowa Bożego i ze stołu Eucharystii. Ta twórcza praca, podejmowana z radością i ufnością, z wewnętrznym pragnieniem poznania prawdy i znalezienia pięknej miłości, pozwala odnaleźć pełną wartość życia i urok młodości… pozwala odkryć, że życie ludzkie ma bogaty sens, że jest ono zawsze i wszędzie świadomą i wolną odpowiedzią na wezwanie Boże.

Twórcza praca nad sobą pozwala odkryć, że życie ludzkie ma bogaty sens, że jest ono zawsze i wszędzie świadomą i wolną odpowiedzią na wezwanie Boże

Temat papieskiej homilii pobudza do refleksji nad słabościami i schorzeniami cywilizacji, w której żyjemy. Poznanie samego siebie i praca nad sobą – to było dewizą starożytnych Greków i na tym do dziś polega autentyczna kultura. Podstawą kultury jest prawda i wolność tak w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. Dziś ta kultura w naszym kręgu cywilizacji zachodniej jest wielostronnie zagrożona: przez system wychowania, nastawiony na przygotowanie do osiągania sukcesów, na życie w konkurencji z innymi, na przygotowanie przede wszystkim sprawnego i posłusznego pracownika; przez wzory kultury masowej, proponujące jako cel życia zaspokajanie naturalnych potrzeb – posiadania, przyjemności, użycia; wreszcie przez praktykę codzienności, preferującą urządzanie się w życiu za wszelką cenę, nawet za cenę sumienia. W tym dzisiejszym świecie Chrystus w swoim Kościele stawia każdemu młodemu człowiekowi wchodzącemu w życie twarde wymagania moralne, wzywa do pracy nad sobą, do kształtowania swego charakteru i swego życia, ukazuje mu jego wewnętrzną wolność. A kto doświadczył swej wewnętrznej wolności, ten w całym swoim życiu zachowywać się będzie jak człowiek wolny…

Homilia Papieża przerywana jest wielokrotnie oklaskami i śpiewem: „Chodź ze mną zbawiać świat w dwudziesty już wiek…”; „Maryjo, jesteśmy młodzi, już dzisiaj zależy od polskiej młodzieży następne tysiąc lat…”; „Wiele jest serc, które czekają na Ewangelię…”; „…swoją barkę pozostawiam na brzegu…”. Papież śpiewa razem z młodymi. Na zakończenie wypowiada życzenie-modlitwę, echo tamtego pamiętnego okrzyku z balkonu na placu św. Piotra w Rzymie, w dzień inauguracji pontyfikatu: „Podczas uczty w Kanie Galilejskiej Maryja prosiła swego Syna o pierwszy znak dla nowożeńców i gospodarzy. Niech nie przestaje prosić za wami, za całą młodzieżą polską, za całą młodzieżą świata, aby w was okazywał się znak nowej obecności Chrystusa w dziejach”.

Fragment zbiorowego reportażu „Dziewięć dni w Polsce”, opublikowanego w miesięczniku „Więź” nr 7-8/1979. Jego autorami byli Stefan Frankiewicz, Cezary Gawryś, Tadeusz Mazowiecki, Zdzisław Szpakowski, Wojciech Wieczorek i Kazimierz Wóycicki.