Dzięki Janowi Pawłowi II przynależność do Kościoła przestała być, mówiąc językiem młodzieżowym, obciachem. Obecnie niestety ta przemiana się cofnęła – powiedział wczoraj Krzysztof Zanussi na Zamku Królewskim w Warszawie.

Krzysztof Zanussi był wczoraj gościem konferencji „Jan Paweł II lider przemian wolnościowych w Polsce i na świecie”, która odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie. Konferencję zorganizowało warszawskie Centrum Myśli Jana Pawła II.

Zdaniem reżysera Jan Paweł II odwrócił negatywne spojrzenie świata na Kościół katolicki. Zwrócił też sam Kościół ku przyszłości, a nie do przeszłości.

– Dzięki temu, jak Jan Paweł II widział współczesną cywilizację i temu, że widział w niej rolę Kościoła, przynależność do Kościoła dla wielu ludzi przestała być, mówiąc językiem młodzieżowym, obciachem. To stanowiło ogromną przemianę – zauważył Zanussi. – Ona się niestety w dużym stopniu cofnęła, również tej chwili w Polsce. To ogromna, niekorzystna zmiana, którą odczuwam – wyznał.

Reżyser ocenił, że w XX wieku relacje Kościoła z kulturą były w zasadzie negatywne, czego dowodem w dziedzinie filmu była miażdżąca recenzja filmu Federica Felliniego „La strada” w watykańskim dzienniku „L’Osservatore Romano”. – Jakby mosty zostały podniesione i kontakt się zerwał, ludzie kultury uznali, że w Kościele nie ma czego szukać – powiedział.

Reżyser „Barw ochronnych” zauważył, że Jan Paweł II powołał Papieską Radę Kultury właśnie po to, żeby odbudować mosty między Kościołem a światem kultury. To jednak się nie udało, i to – jak podkreślił twórca – bardziej z powodu postawy ludzi Kościoła niż środowiska artystycznego. – Ze strony biskupów świata panowała kompletna obojętność na sprawy sztuki i przekonanie, że sztuka nie ma żadnej roli ewangelizacyjnej – wspominał.

KAI, DJ