Problemem nie jest fakt, że mamy obawy wobec uchodźców. Problem pojawia się, gdy lęk determinuje nasz sposób myślenia. Nie zdając sobie z tego sprawy, stajemy się wówczas rasistami – pisze papież Franciszek w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy.

Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy w tym roku będzie obchodzony po raz 105. i przypadnie 8 września. Papież Franciszek – jak co roku – przygotował z tej okazji orędzie.

Na wstępie dokumentu Franciszek zauważa, że doświadczamy obecnie na świecie bolesnych konfliktów, wojen oraz nierówności społecznych i gospodarczych. Z drugiej strony społeczeństwa najbardziej rozwinięte dotknięte są chorobą „globalizacji obojętności”. W tej sytuacji – pisze papież – „migranci, uchodźcy, przesiedleńcy i ofiary handlu ludźmi stali się symbolami wykluczenia. Oprócz trudności, jakie pociąga za sobą sam ich stan, często zostają obciążani osądem negatywnym, traktującym ich jako przyczynę bolączek społecznych”.

Zdaniem Franciszka postawa wobec uchodźców „stanowi dzwonek alarmowy, ostrzegający przed upadkiem moralnym, który grozi wówczas, gdy przyznaje się miejsce kulturze odrzucenia. Istotnie, na tej drodze każdej osobie, która nie mieści się w kanonach sprawności fizycznej, psychicznej i społecznej, grozi marginalizacja i wykluczenie”.

Papież podkreśla, że obecność migrantów i uchodźców stanowi dzisiaj „zachętę do przywrócenia pewnych istotnych wymiarów naszej egzystencji chrześcijańskiej i humanitaryzmu”, którym „grozi uciszenie w pełnym wygody stylu życia”. Chodzi zatem – jak zauważa – nie tylko o migrantów. „Otaczając ich troską, rozwijamy się wszyscy; słuchając ich, udzielamy również głosu tej części nas, którą być może trzymamy w ukryciu, ponieważ nie jest ona dzisiaj dobrze widziana” – czytamy w orędziu.

Franciszek wskazuje, że w naszym podejściu do kwestii migrantów i uchodźców chodzi także o nasze lęki. „Problemem nie jest fakt, że mamy wątpliwości i obawy. Problem pojawia się wówczas, gdy te lęki determinują nasz sposób myślenia i działania do tego stopnia, że sprawiają, iż stajemy się nietolerancyjni, zamknięci, a może nawet – nie zdając sobie z tego sprawy – stajemy się rasistami” – zaznacza.

Papież przypomina, że misję Kościoła w obliczu wyzwania współczesnej migracji wyznaczają cztery czasowniki: przyjmować, chronić, promować i integrować. „Stawką jest więc nie tylko sprawa migrantów, chodzi nie tylko o nich, ale o nas wszystkich, o chwilę obecną i o przyszłość rodziny ludzkiej. Migranci, a zwłaszcza najbardziej bezbronni, pomagają nam odczytywać «znaki czasu». Przez nich Pan wzywa nas do nawrócenia, do uwolnienia się od ekskluzywizmu, obojętności i kultury odrzucenia. Przez nich Pan zaprasza nas, abyśmy odzyskali całe nasze chrześcijańskie życie i wnieśli wkład, każdy zgodnie ze swoim powołaniem, w budowę świata coraz bardziej odpowiadającego planowi Boga” – pisze Franciszek w swoim orędziu.

KAI, DJ