Jesteśmy wezwani, abyśmy w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa – mówił wczoraj w Mielżynie abp Wojciech Polak.

Prymas Polski abp Wojciech Polak wziął udział w obchodach 100-lecia obecności w Mielżynie sióstr dominikanek.

W homilii podczas Mszy św. abp Polak postawił pytanie o „radość wiary” chrześcijan, której brak papież Franciszek nazywa współczesną chorobą wielu wierzących. – Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał prymas. – Wolimy się smucić niż cieszyć, może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił metropolita Gniezna, przypominając, że przecież chrześcijanie nie do tego zostali powołani.

– Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy nieśli Jego pokój i radość w świecie, takim, jakim on jest: naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i pozbawionym nadziei – mówił prymas.

Na koniec abp Polak przypomniał słowa pierwszego prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który powtarzał, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać”. – Dlatego też jako chrześcijanie powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich – dodał.

KAI, DJ