W eseju Benedykta XVI nie ma ani jednej nowej myśli dotyczącej tragedii wykorzystywania seksualnego, która wstrząsnęła wspólnotą katolicką. Czy nie dość mamy zamętu w Kościele, by tworzyć kolejne zamieszanie? – pisze dziekan włoskich watykanistów Gian Franco Svidercoschi.

Benedykt XVI opublikował esej „Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego” 11 kwietnia w niemieckim miesięczniku „Klerusblatt”. Tekst dotyczy kryzysu Kościoła związanego z przestępstwami seksualnymi duchownych wobec nieletnich i jego źródeł.

Do artykułu odnosi się dziekan włoskich watykanistów Gian Franco Svidercoschi. Zastanawia się, czy rzeczywiście osłabiony wiekiem i słabym stanem zdrowia papież senior jest „faktycznym autorem” tego długiego, liczącego 18 i pół strony tekstu. – A jeśli ktoś będzie mógł wiarygodnie odpowiedzieć, że tak, to wtedy trzeba będzie sobie zadać drugie pytanie: Ale po co to zrobił? Dlaczego nie ograniczył się do przekazania skryptu papieżowi Franciszkowi? – stawia pytania Svidercoschi.

Zdaniem byłego zastępcy naczelnego watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” artykuł Benedykta, opublikowany krótko po watykańskim szczycie przewodniczących episkopatów „nieuchronnie będzie interpretowany jako krytyka konkluzji” tego spotkania, a nawet jako „atak na Franciszka”. Ponadto, według watykanisty, w treści eseju „nie ma ani jednej nowej myśli, ani jednej propozycji dotyczącej tragedii, która wstrząsnęła wspólnotą katolicką”.

Svidercoschi krytykuje analizę początków pedofilii w Kościele, która według Ratzingera miała się pojawić wraz z „rewolucją 1968 roku”, z „kulturą przekraczania granic”, a także z „upadkiem katolickiej teologii moralnej”. Zabrakło choćby „słowa o wielowiekowym istnieniu tej plagi” w łonie Kościoła, jak również o klerykalizmie, który jako „degeneracja władzy” był i jest – zdaniem dziennikarza – główną przyczyną pojawienia się księży-pedofilów.

Watykanista zauważa niekonsekwencję Benedykta w ocenie działań Jana Pawła II. Z jednej strony w artykule chwali on poprzednika, a szczególnie jego encyklikę na tematy moralne „Veritatis splendor”, a z drugiej ostro krytykuje „gwarantyzm” („rozumiany jako gwarantowanie tylko praw oskarżonych”), „dominujący w latach 80.”, a więc za pontyfikatu papieża Polaka.

„Czy nie dość jest zamętu w dzisiejszym Kościele, by tworzyć kolejne zamieszanie, nowe powody do dezorientacji?” – pyta włoski dziennikarz.

Svidercoschi opublikował ponad 20 książek, w tym „List do przyjaciela Żyda” oraz (we współpracy z kard. Stanisławem Dziwiszem) „Życie z Karolem” i „U boku świętego”. Współpracował z Janem Pawłem II przy redagowaniu jego książki „Dar i Tajemnica”. Napisał scenariusze do dwóch filmów o papieżu Wojtyle.

KAI, DJ