Jesteśmy zbulwersowani. To atak na wartości, w które wierzymy  niezależnie od naszego stosunku do religii katolickiej – czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich wydanym w odpowiedzi na spalenie książek przez księdza Rafała Jarosiewicza w Gdańsku.

Fundacja „SMS z Nieba” opublikowała w niedzielę na Facebooku zdjęcia z palenia książek (i innych przedmiotów jak figurki i talizmany) po Mszy św. w parafii NMP Matki Kościoła i Świętej Katarzyny Szwedzkiej. Wcześniej ks. Rafał Jarosiewicz – głoszący tam rekolekcje – poprosił parafian o przyniesienie rzeczy związanych z okultyzmem, magią lub czarami.

„Palenie książek, które miałyby być siedliskiem demonów, zdradza pogańską idolatryczną religijność” – komentował na naszych łamach ks. Andrzej Draguła.

Do sprawy odniosło się Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, które opublikowało dziś na Facebooku oświadczenie. „Środowisko pisarzy jest zbulwersowane aktem palenia książek, dokonanym 31 marca w jednej z parafii w Gdańsku. Wiadomość o tym akcie, który przypomina najgorsze praktyki Inkwizycji oraz palenie książek przez nazistów, obiegła prasę światową, wyrządzając poważne straty wizerunkowi Polski w świecie” – czytamy w piśmie podpisanym przez prezes SPP Annę Nasiłowską.

Pisarze podkreślają, że akt palenia książek zabolał ich osobiście. „To atak na wartości, w które wierzymy  niezależnie od naszego stosunku do religii katolickiej. Wierzymy w moc słowa, w siłę literatury, w czystość intencji, przyświecających aktowi twórczemu i w to, że z książkami się dyskutuje, a nie się je unicestwia. Za książką stoi zawsze konkretny człowiek, jej autor, a także wielu innych jak tłumacze i wydawcy, którzy włożyli swoją pracę, aby pozycja się ukazała w najlepszej formie. Książka – to także rzesze czytelników, którzy w dziele literackim odnajdują odbicie swoich przeżyć, uczyć i fascynujący świat wyobraźni autora” – czytamy w oświadczeniu. „Temu wszystkiemu dokonujący aktu spalenia książek okazali najgłębszą pogardę. (…) Oczekujemy energicznej reakcji Episkopatu Polski i przeprosin” – dodaje Nasiłowska.

Wczoraj oświadczenie wydał sam inicjator palenia książek. „Fakt spalenia książek i innych przedmiotów był niefortunny. Nie miał on jednak charakteru prześmiewczego wobec jakiejkolwiek grupy społecznej czy religii, nie był też wymierzony w książki jako takie czy kulturę” – napisał Jarosiewicz.

DJ